Przygotowania do krótkiej gwiazdki

W związku z weekendowymi zawodami w Jaroszówce, podczas których mam plan jechać na obydwu młodziakach CIC1* (międzynarodowa krótka gwiazdka- różni się od krajowej głównie trudnością techniczną oraz długością krosu 5,5-6,5 minuty) musiałam wrócić do Sopotu ze świąt wcześniej niż pierwotnie planowałam, czyli koło południa w poniedziałek żeby móc jeszcze tego dnia pojeździć wszystkie konie.


Jak to po dwudniowej przerwie ani ja, ani konie nie byliśmy w najlepszej formie, tak więc z góry założyłam te treningi jako rozgrzewkowe. Pierwszą jadę miałam na Sojuzie, który tego dnia był dosłownie rozregulowany.  Czułam jakby każda noga kroczyła w innym kierunku, a do tego doszło usztywnienie szyi i pleców. Niestety co do tych dwóch ostatnich rzeczy Sojuz ma ostatnio jakiś problem z bolącymi plecami, dlatego teraz na każdej jeździe nie robimy nic innego jak jazda „w dół”, czyli z głowa prawie przy ziemi w celu rozciągnięcia i rozluźnienia pleców. Mamy zamiar umówić się również z masażystką, a jak na razie ja staram się mu rozgrzewać te plecy jak również zakładamy na niego magiczną masującą derkę magnetyczną pana Łukasza (na zdjęciu). Mam nadzieję że to pomoże…

11130520_10203828013085110_1951556066_n

Co do kolejnych dwóch jazd można je podsumować w trzech słowach: za dużo energii! Czarek ogólnie skupiał się na wszystkim oprócz mnie. Udało mi się jedynie wyegzekwować kilka ustępowań, jakieś przejścia czy tez zatrzymania, ale o rozluźnieniu nie było mowy. Tymczasem na Timonie w sumie nie jeździło się najgorzej co poskutkowało kilkoma brykankami. Postanowiłam poćwiczyć trochę elementy czworoboku na dworze w tym głównie ustępowania i kontrgalopy (czyli w przypadku programu 1*A 2015 serpentyny o trzech łukach 5 metrów od linii środkowej). Z nazwy wydaje się mega trudne, ale tak naprawdę jeżeli ma się mocny ciężar ciała w wewnętrzne strzemię to okazuje się całkiem proste. Już całkiem nieźle opanowałam tę sztukę aczkolwiek mam problem z rozszczepieniem uwagi, ponieważ kiedy skupiam się na ciężarze i rysunku to zapominam o zebraniu konia przez co z każdą fulą robi się on coraz bardziej rozwleczony i zaczyna wychodzić z ustawienia. Postaram się jeszcze to ogarnąć przez te dwa dni które mi zostały do wyjazdu.
 
Jakieś trzy tygodnie temu mojej mamie udało się wypatrzeć zmiany w przepisach FEI (czyli międzynarodowej federacji jeździeckiej) dotyczące startów w zawodach międzynarodowych WKKW. Mianowicie odkryła, że na zawodach międzynarodowych podczas próby ujeżdżenia nie można już jeździć w butach dzielonych (sztyblety i sztylpy) tylko obowiązuje jednoczęściowe obuwie, czyli oficerki. Przepis ten obowiązuje tylko w próbie ujeżdżenia, w skokach i crossie nadal można mieć buty dzielone, pod warunkiem, że są z pełnej skóry.  Zatem jeśli nie masz oficerek na próbę ujeżdżenia – nie możesz startować!!! Tymczasem na dobre oficerki czeka się w Polsce 6-8 tygodni i kosztują one ponad 1000 zł ! A my miałyśmy do Jaroszówki tylko trzy tygodnie czasu na załatwienie oficerek. Mama znalazła firmę Busse (sprzedawaną przez sklep internetowy www.GnL.pl), która ma największy wybór rozmiarów (szerokie w łydce, długie, wąskie) dostępne od ręki praktycznie, czyli mogli zdążyć nam je przysłać przed Jaroszówką. Wybrałyśmy model Paris, czyli taki, który ma elastyczne sznurówki, po to aby lepiej się dopasowywały do stopy. Tak więc po zmierzeniu łydek i stopy zamówiłyśmy dwa tygodnie temu te oficerki w ciemno licząc na to, że będą dobre, bo już nie zdążyłybyśmy ich wymienić na inny rozmiar przed Jaroszówką… W ten sposób dostałam je kurierem w zeszłą środę i prawie od razu musiałam oddać je do szewca, ponieważ skóra wokół kostek była tak twarda, że dosłownie nie dało się w nich chodzić ani nawet stanąć na prostych nogach. Po zmiękczeniu skóry przez szewca dzisiaj pierwszy raz w nich jeździłam i oprócz tego lekkiego uciskania w piętę były bardzo wygodne, więc miałyśmy szczęście! Dodatkowo dzięki tym oficerkom świetnie siedziało mi się w siodle. Nie wiem do końca od czego to zależy, ale te buty nie pozwalały unosić się mojej łydce, dzięki czemu o wiele łatwiejszym było głębsze siedzenie w siodle. Tutaj zdjęcia jak mierzyłam te oficerki pierwszy raz po rozpakowaniu przesyłki:
11117536_10203828012805103_1237901827_n 11128802_10203828012765102_441219928_n
Sorcia ale muszę się już zbierać do szkoły tak więc o treningach wczorajszych dokończę później. Co do wyjazdu do Jaroszówki ustaliliśmy, że jutro o 10.00 koniowóz ma być spakowany i dokładnie o tej godzinie wyjeżdżamy (moim zdaniem i tak się trochę opóźni :P). Trzeba będzie się zacząć się pakować już dzisiaj ponieważ jutro rano muszę jeszcze pojeździć Sojuza, szczególnie, że w związku z dużą ilością koni zmieści się tylko jedna paka, a reszta rzeczy (8 siodeł, czapraki, sprzęt, derki pasze, siano, derki, walizki…) musi się zmieścić do kanciap i do socjalki (czyli pomieszczenia dla ludzi w tej dużej czerwonej ciężarówce). W środku będzie ciekawie…
PS. Nie jest to wpis przez nikogo sponsorowany! Nikt mi nie zapłacił za reklamę firmy Busse czy www.GnL.pl, o co już jestem podejrzewana. Po prostu piszę Wam co mi się przydarzyło, bo być może ktoś nie wie o zmianach przepisów i skorzysta z moich doświadczeń. Jeśli dostanę od jakiejś firmy pieniądze za reklamę to otwarcie to powiem, ok?

Komentarze

32
  • jola

    Widzialas na stronie jaroszowki braki jakies przy TWOIM nazwisku?

    Odpowiedz
    • zebrazklasa

      nie widziałam, zaraz wejdę

      Odpowiedz
      • ciekawa

        Herb ;) Jak udało Ci się przekonać organizatorów, że masz kwalifikacje do CIC1* (głównie chodzi mi o Chenaro) bo na liście było, że nie masz, a z tego co wiem to do CIC 1* miedzynarodowej trzeba przejechać P i 1* krajowa

        Odpowiedz
        • zebrazklasa

          W przepisach wkkw na 2015 zmieniono zapis dotyczący kwalifikacji juniorów i młodych jeźdzców. W tym roku możemy jechać CIC po przejechaniu Ptki, nie trzeba mieć krajowej gwiazdki. Natomiast ja złożyłam do komisjii wkkw podanie o uznanie wyników Chenaro z Niemiec, gdzie on już jechał gwiazdki. I komisja te wyniki uznała.

          Odpowiedz
  • Darek

    No to widzę, że przygotowania idą pełną parą. Kurcze jak ty na to wszystko znajdujesz czas uczysz się i trenujesz. Pewnie ciężko ci jest znaleźć czas, na to wszystko, ale za to wyglądasz mi na naprawdę ambitną osobę.

    Odpowiedz
  • :)

    Całkiem fajne te oficerki i dobrze że wypatrzyłaś w przepisach że trzeba mieć, bo kiepsko by było jakby Cię na miejscu nie dopuścili do startu z tego powodu ;)
    A tak co do cen oficerek i czekania to niekoniecznie ponad tysiąc bo dostępne od ręki są również Tattini, dużo osób w nich startuje, ja mam model Breton i bardzo polecam :D Szczególnie ze względu że mają oddychającą podeszwę i są mega elastyczne i dopasowują się do nogi, także może na jeden przejazd na zawody to mała różnica, ale na codzienne treningi i noszenie ich pół dnia to są o wiele wygodniejsze od zwykłych butów :D

    Odpowiedz
    • zebrazklasa

      No miałam sporo szczęścia, bo zamawiając buty przez internet to wiadomo jak można na tym wyjść… Ale ja nie mam wyboru! Musiałam kupić takie oficerki, które by mi przyszły do domu przed Jaroszówką! Dobrze że zdążyłam tego szewca załatwić, bo inaczej bym nie dała rady w nich jechać

      Odpowiedz
  • justii

    oo, to ciekawie, powodzenia z tym pakowaniem ;p. Ładne te oficerki, aczkolwiek bardzo głupie te przepisy, jakby nie było na co wydawać pieniędy- zwłaszcza w jeździectwie :/ nie powinno być takich narzuceń. Ja nigdy nie przepadałam za oficerkami nawet z samego wyglądu, rzeczywiście lepiej trzymają łydkę?? Po większym testowaniu ich zdaj proszę cię relacje, czy warto wydać tyle kasy :)) no i czy wygodnie w nich skakać itd. ta derka to jakaś elektryczna co nagrzewa czy na jakiej zasadzie działa, w wolnej chwili daj znać :)) Pozdrawiam…:)

    Odpowiedz
  • zebrazklasa

    To jest derka magnetyczna, lecznicza

    Odpowiedz
  • Oliwka

    Heh. Właśnie też muszę zakupić oficerki, z racji tego ze jadę na Mistrzostwa Polski Koni Czystej Krwi Arabskiej. Za brak oficerek są punkty ujemne:

    Odpowiedz
  • asia

    No, Gosia coraz ambitniej:) Międzynarodowa gwiazdka. Życzę powodzenia i mocno trzymam kciuki za starty w zawodach!

    Odpowiedz
    • zebrazklasa

      No pamiętajcie tylko, że mój plan to zdobyć kwalifikacje. Dlatego nie będę walczyć o miejsca ani czas na krosie, tylko na czystość przejazdu. Jak zdobędę kwalifikacje w długiej gwiazdce (pierwsza próba 1-3 Maja) to wtedy zacznę walczyć o miejsca :)

      Odpowiedz
  • Ola

    Miałaś szczęście z tymi oficerkami, naprawdę ciężko jest dobre przez internet kupić, żeby pasowały. Jak będziesz skakała w nich to proszę zrelacjonuj, czy są równie dobre jak na czworobok, bo aż sama jestem ciekawa, czy są i w tym równie funkcjonalne i wygodne.
    Zgadzam się z justii, trochę te przepisy dziwne, aczkolwiek to chyba wynika z racji bezpieczeństwa, poza tym to sport propagujący elegancję zarówno jeźdźca jak i konia na zawodach.
    Powodzenia na zawodach!

    Odpowiedz
    • zebrazklasa

      Nie będę w nich skakać, raczej to jest tylko do ujeżdżenia. Natomiast przepisy zmienili po to, żeby we wszystkich przepisach ujeżdżeniowych obowiązywały te same reguły, w WKKW też. Zmian w przepisach jest więcej. Np na crossie nie mogą wystawiać włosy spod kasku. Mają być “owinięte wokół głowy i zabezpieczone siatką”. U mnie to niewykonalne, żebym wszystkie włosy zmieściła pod kaskiem.

      Odpowiedz
      • Caro

        Gosiu, czy zgadzasz się, żebym do szkolnej prezentacji o ulubionym sportowcu (a jakże, ty) umieściła zdjęcia z bloga? Oczywiście podam źródło.

        Odpowiedz
  • Marysia

    Na pewno będzie lepiej z Sojuzem! Tak czuję! Dacie radę!! :))
    Stresujesz się już zawodami, czy jeszcze nie? dopiero przed startem?? ;))

    Odpowiedz
  • Misia

    Mam te same oficerki!

    Odpowiedz
  • Ola

    A, rozumiem. No, w sumie sensowne, dzięki za wyjaśnienie.

    Odpowiedz
  • asia

    Co z instagramem Gosiu? Założyłaś?

    Odpowiedz
  • Kartagina

    Ja powiem szczerze, ze oficerki sa super, od kad kupiłam (początkowo tylko na zaowdy) jeżdzę w nich codziennie. O wiele lepiej trzymają nogę, nawet te skokowe. Wkoncu po to zostały stworzone :)

    Odpowiedz
  • Hania Sikorska

    w jakim programie robisz swoje filmy np. ,,Jak zostałam mistrzem:)”??? proszę o pilną odpowiedź muszę zrobić prezentację o jeździectwie w stylu ,,jeździectwo wymaga wyrzeczeń”!!!!(świetne filmy)
    Pozdrowionka dla koni i całej rodziny

    Odpowiedz
    • zebrazklasa

      Najczęściej robię je z Windows Movie Maker, ale jeśli są dłuższe, jak ten “Jak zostałam mistrzem” to on był robiony w VideoPad Video Editor

      Odpowiedz
  • Hania Sikorska

    Dzięki bardzo pomogłaś!!

    Odpowiedz
  • Ewa

    Mam te same oficerki :) jak Ci się w nich chodzi? Bo mi trochę bardzo sztywno

    Odpowiedz

DODAJ KOMENTARZ?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.