Z ostatniej chwili przed Kuclandią…
Otóż dziś o 18.00 dowiedziałam się, że jednak nie będę jechać zawodów w Kuclandii.
Otóż dziś o 18.00 dowiedziałam się, że jednak nie będę jechać zawodów w Kuclandii.
Dzisiaj jeździłam sama z mamą, bo z trenerką trening jest jutro zamiast dziś.
Powszechnie wiadomo, że jazda w terenie jest formą relaksu dla koni i dla ludzi… A raczej powinna być! Właśnie dzisiaj mieliśmy teren.
Dzisiaj wystąpiło małe nieporozumienie. Nie zgrałyśmy się z dziewczynami, bo na jeździe byłam ja na Smoku i wiele malutkich kucyczków takich jak Fatima.
Dzisiaj był trening z Panią Dorotką ponieważ Pani Basia i trener są już na zawodach w Sopocie.
Przyjechałam dzisiaj z tatą wcześniej o godzinę i nie mając co robić poszłam z Pandą i Jankiem, popatrzeć jak oni skaczą parkury na łące.
Z powodu przerwy w treningach w sobotę, dzisiaj wyjątkowo mogłam mieć dodatkowy (ekstra) trening z.
Czasami po skoku słyszymy komentarz, że koń skoczył z piątej nogi.