Czasami gdy wypowie się na głos jakieś zdanie, to prowokuje się los.
Po ostatnich zawodach postanowiłam więcej czasu poświęcić na bliższe poznanie i zgranie się z Chenaro.
Zapewne większość z nas- jeźdźców bardzo chciałoby spędzić więcej czasu z końmi, poświęcając go na np.
Drugiego dnia skokowych zawodów, ponownie jechałam klasę L i P, ale tym razem plan miał zostać wykonany.
Jak już pewnie część z Was wie z Fb, dzisiejsze zawody pod względem wynikowym poszły mi całkiem nieźle (włączając w to pierwsze miejsce w klasie L).
Ostatnimi czasy niestety ciągle cierpię na niedoczas..
Sobota była dniem zdecydowanie największej próby, szczególnie odnośnie 2* na Sojuzie.
Dzień rozpoczął się od tego, że miałam wstać o 5.