Raz na wozie, raz pod wozem :P
Drugi tydzień ferii niestety minął bardzo szybko, pomimo że pod względem treningów był dość spokojny.
Drugi tydzień ferii niestety minął bardzo szybko, pomimo że pod względem treningów był dość spokojny.
Większość poprzedniego tygodnia spędziłam na konsultacjach w stajni SKJ Golden Dream niedaleko Łodzi, należącej do Aleksandry i Joanny Szulc.
Zdecydowanie zgadzam się z ideologią, że jeden dzień ujeżdżenia na zgrupowaniu wystarczy, więc nie mogłam się wręcz doczekać soboty, kiedy to mieliśmy skakać parkur skokowo-crossowy.
Trzeba zacząć od tego, że nie mogę się pogodzić z tym, że zgrupowanie na które tak długo czekałam tak szybko się skończyło! Ogólnie było to najlepsze zgrupowanie z tych na których byłam, zarówno ze strony towarzyskiej jak i dlatego, że zrobiliśmy z kucykami bardzo duży progres.
Ferie już niebawem, spodziewam się że wszyscy uczniowie z pomorza tak samo jak ja wyczekują tych dwóch tygodni, ale niestety jak na razie trzeba jeszcze dopiąć szkolne sprawy na ostatni guzik (szczególnie jeżeli nadeszła przed feriowa fala sprawdzianów).
Przez ostatni czas wstawiałam na bloga dość mało wpisów, bo trzeba przyznać że dość mało się działo.