Po urlopie… :)

Wróciłam. Zmęczona, bo mało spałam, ale wydaje mi się, że bez bólu kręgosłupa. Niech tak zostanie… :) Plan na jutro jest taki, że rano u Smoka jest kowal. Potem chyba na niego delikatnie wsiądę i sprawdzę czy boli mnie kregosłup na koniu. Czyli będę musiała popróbować chodów, ale delikatnie. Pod wieczór mam spotkanie z rehabilitantem. Ma zmieniać kształt mojego kręgosłupa który, patrząc z boku jest zbyt prosty i przez to podatny na kontuzje. Podobno można to zmienić…

W niedzielę zaczniemy pierwszy normalny trening. Zostaje jeszcze poniedziałek i wtorek, a potem wyjazd do Pieniek. Wszystko jednak zależy od tego jak mój kręgosłup będzie się zachowywał na koniu. Może się jeszcze różnie zadziać.

A teraz idę spać bo przez zieloną noc spałam 3 godz… :)

Komentarze

5

DODAJ KOMENTARZ?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.