Jak robić koreczki i inne fryzury koni

Korzystając z okazji, że szykujemy się na jutrzejsze zawody chciałabym pokazać sposób na zrobienie koreczków na grzywie konia. Przed każdymi zawodami ujeżdżeniowymi, oraz przed zawodami skokowymi rangi mistrzostw, każdy koń zawodnika musi mieć zrobione koreczki, lub inną fryzurę która odsłania linię szyi. Ale zanim zaczniemy je robić musimy wiedzieć czy chcemy zrobić koreczki stojące pionowo w górę, czy koreczki położone na bok szyi konia.

My na pierwsze nasze zawody robiłyśmy korki pionowo w górę:

Zobaczyłyśmy jednak, że inni posiadacze niewielkich koni, robią koreczki położone na bok. Te duże stojące koreczki zaburzają proporcje ciała Ryśka, on jest po prostu za mały na takie duże, stojące korki. Dlatego na kolejne zawody już robiłyśmy korki na bok:

Rysiek wyglądał znacznie lepiej. A jak je zrobić? Potrzebujemy następujących rzeczy:

Szczotka, lub grzebień do rozczesywania, trymer jeśli musimy “przycienić” grzywę, gumki czarne i białe, taśma do koreczków jeśli chcemy się nią posłużyć, żel do włosów (ludzkich). Najpierw oczywiście musimy rozczesać grzywę konia:

Najlepsze do korków są grzywy rzadkie, ale żeby taką mieć trzeba je przerywać. Włosy na grzywie koni są nieunerwione, więc ich wyrywanie nie sprawia koniom bólu. Niemniej jednak Rysiek nie daje sobie przerywać grzywy. Nie wiem czemu. Więc mamy grzywę gęstą, co też powoduje, że korków jest albo dużo, albo są duże. Ale jakoś dajemy radę.

Kolejnym krokiem jest odmierzenie równych kępek grzywy. Żeby koreczki były ładne muszą być jak najbardziej symetryczne. Kępki włosów można np oddzielać na odległość kciuka, a potem wiązać w kucyki, żeby mieć łatwiejszą dalszą pracę:

Teraz po kolei zajmujemy się każdym kucykiem zaczynając od grzywy. Zdejmujemy z kucyka gumkę, po czym smarujemy kępkę włosów żelem do ludzkich włosów, żeby się korki lepiej trzymały i żeby włosy nie wychodziły z korków bokiem:

Po posmarowaniu żelem z każdego takiego kucyka pleciemy bardzo ciasno warkoczyk. Jeżeli chcemy, żeby korek stał do góry, warkoczyk trzeba pleść do góry, żeby sam już stał pionowo u podstawy. Jeśli chcemy koreczki leżące na szyi konia, warkoczyki trzeba pleść na bok położone na szyi konia. Kształt warkoczyków decyduje o kształcie koreczków. Najczęściej warkoczyki robi się wieczorem przed zawodami ujeżdżeniowymi, a koreczki splata się rano w dzień zawodów, żeby były “świeże”. Aby warkoczyki to przetrwały muszą być zakończone kilkoma gumkami – dwoma, trzema najlepiej!

Teraz splata się same koreczki. Każdy warkoczyk podwija się pod spód, najpierw na jedną trzecią ich długości:

Teraz trzeba warkoczyk zawinąć jeszcze na pół pod spód. Inaczej mówiąc każdy warkoczyk zmniejszamy do jednej trzeciej jego długości podwijając pod spód. Powstały koreczek owijamy trzema białymi gumkami. Albo czarnymi jak kto woli.

Jak widzicie robienie koreczków na grzywie konia po całej zimie, kończy się bardzo brudnymi rękoma. Umycie włosów czeka Rysia dopiero gdy będzie bardzo ciepło :) Gotowe koreczki na bok wyglądają na Ryśku tak:

Tym razem korki są gotowe już dziś wieczór, bo jutro wyjeżdżamy do Aromeru o 6 rano…

Jeżeli koń ma piękną, długą grzywę można robić inne fryzury, np warkocz doplatany:

Żeby mieć coś takiego koń musi mieć naprawdę piękną grzywę. My na ostatnie Mistrzostwa Warszawy i Mazowsza w Słupnie zrobiłyśmy Ryśkowi pewną modyfikację takiego warkocza:

Dobra, pora iść spać, bo jutro wczesna pobudka. Trzymajcie proszę za mnie kciuki!!!

Komentarze

24

DODAJ KOMENTARZ?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.