Przedwczoraj miałam mieć ujeżdżenie z panią Ewą, ale pokrzyżowała nam plany niespodziewana kulawizna Smoka. Gdy tylko zakłusowałam rozprężając konia poczułam, że coś jest nie tak. I wtedy okazało się że kuleje i to ostro. Na obie nogi w obu kierunkach. Nie mogłam mieć treningu, tak więc po chwili stępa poszłam do stajni. Wszystkie nogi były zimne, bez opuchnięć więc stwierdziłyśmy, że nie trzeba wzywać lekarza tylko można było zaczekać do wczoraj i zobaczyć jak będzie wyglądała sprawa.
Gdy wczoraj przyjechałam do stajni od razu było widać że Sojuz jest w o wiele lepszym nastroju, a gdy wsiadłam potwierdziło się to. Co prawda nie jest całkowicie czysty, ale w porównaniu do przedwczoraj jest znacznie lepiej. Nie wiemy co to może być, ale głównym podejrzeniem jest nadciągnięcie ścięgna lub jakieś skręcenie po ostatnim treningu skokowym. Prawdopodobnie nastąpiło ono podczas ostrych zakrętów po szeregu, szczególnie, że Sojuz miał wtedy dużo energii i zdarzało mu się brykać. Tak więc do jutra damy mu wolne (dzieś 40 min, stępa w karuzeli) i w niedzielę zobaczymy jak wygląda sytuacja. Jeżeli będzie ok. to możemy zrobić lekki trening.
Jak widzicie nie mam za wiele szczęścia w tym roku, co chwila trzeba z jakiegoś powodu robić przestoje. A ciężkie zawody w Sopocie już za dwa tygodnie…!



Komentarze
Grala
Biedny Sojuzek.. Mam nadzieję, że szybko dojdzie do siebie.
Ooo zawody w Sopocie? :D To niedaleko mnie… :)
Powodzenia wam życzę! :**
ada
Mam pewne pytanie. Opiekuję się pewnym koniem, którego bardzo kocham. Niestety on mnie nie szanuje,gdy czyszczę go i wejdę do boksu przygotować mu jedzenie od razy się szarpie,pcha mnie i próbuje wejść do boksu.Podczas czyszczenia kopyt szarpie nimi i uruchamia odruch grzebania.Prosze napisz co mam robic.
zebrazklasa
Wchodzisz do boksu żeby przygotować jedzenie czy żeby je wsypać do żłobu?
Ja często z moimi końmi np. Rysio na początku (a wtedy był on naprawdę wredny) robiłam tak, że jak tylko przychodziłam do stajni to dawałam mu jakiś przysmak, żeby skojarzył mnie z przyjemnością (można powiedzieć że go przekupiłam) i naprawdę działało :)
Jeżeli wchodzisz do boksu i tam robisz jedzenie (co pewnie zajmuje ci chwilę) to twój koń skojarzył już sobie, że jeśli wchodzić do niego sama to znaczy, że masz jedzenie i po prostu się niecierpliwi. Moim zdaniem powinnaś robić je w miejscach w których on nie będzie cię widział a potem wpuszczać go do boksu i tylko wsypywać do żłobu. Tylko jeżeli będziesz wchodziła do boksu z tym wiadrem z jedzeniem to nie możesz pozwolić żeby się na ciebie rzucił i zaczął wyjadać z wiadra. Trzeba zrobić to szybko (żeby nie czekał za długo) ale jeżeli będzie próbował coś wyżreć z wiadra to musisz go pacnąć po pysku, żeby wiedział że tak nie wolno.
Co do kopyt to niestety trzeba zaprzeć się w sobie (i na nogach) i trzymać cały czas tą nogę, nie dopuszczając do tego żeby ci ją wyrwał, a za każdym razem gdy tego nie zrobi dać mu nagrodę. Po pewnym czasie zrozumie o co biega i przestanie się wyrywać (robiłam tak z Sojuzem po tym jak miał chore strzałki i musiałam wkładać mu w nie watę co go mocno bolało, przez co później mi je wyrywał i teraz jest super :)
Ola
Moim zdaniem to głupie, bo koń Cię kojarzy z jedzeniem i potem będzie jeszcze gorzej bo będzie się domagał cały czas i będzie gryzł i kopał.
zebrazklasa
Nie wiem, na moje konie działało. Ale jeżeli masz inne pomysły to proszę bardzo :)
Ola
Czytałam w książce Montego Robertsa, że jeżeli koń wymusza na tobie żebyś mu dała jedzenie to musisz mu stanąć na nadpęciu to konia nie boli, a po kilku razach zanim koń chce cię ugryżdż to popatrzy na swoje nogi. I potem koń będzie kojarzyć ten nawyk z inną częścią swojego ciała :)
Karo
Na pewno dacie radę w Sopocie. Kibiców macie dużo :)
Magda :)
Karo może pojedziemy co ? To nie jest daleko ode mnie :) Albo do Kwiek :D
Kasia M
ile razy w tygodniu macie treningi? :) zawsze z trenerem? trzymam kciuki i pozdrawiam
zebrazklasa
zwykle jakieś sześć razy tygodniowo i raczej staram się unikać jazd bez trenera, chyba że jadę w teren z koleżankami :)
horserka85
mam pytanko :) w jakim siodle jeździsz? w sensie jakiej firmy, masz oddzielne do skoków i ujeżdżenia? jest (są) Twoje czy pożyczasz? powodzenia w dalszej jeździe :)
zebrazklasa
Gdzieś na blogu są odpowiedzi na to pytanie. Mam swoje – skokowe Pessoa a ujeżdżeniowe Stubben