Wiele ludzi—większość ludzi—”talk the talk” (mają dużo do powiedzenia) ale nie “walk the walk” (nie idą tą drogą) jeśli chodzi o ambicję. Ambicja znaczy chęć zrobienia absolutnie wszystkiego co trzeba aby osiągnąć cel. I poświęcenia niemal wszystkiego innego w życiu. Ja zawsze miałem trening w Thanksgiving i w Boże Narodzenie.
Opanowanie to cecha którą holenderscy trenerzy uznali jako drugą. Wybitni zawodnicy zachowują chłodną głowę na koniu – ale nie są zimni! Nie mam na myśli, że nie mają sympatii i zrozumienia dla swoich koni. Nie, oni muszą takie rzeczy odczuwać.
Ale są dwa rodzaje strachu w jeździectwie: strach fizyczny i mentalny. Fizyczny to strach o to żeby się nie zranić. Mentalny – to strach przed popełnieniem pomyłki, błędem. Fizyczny strach powoduje pewne ograniczenia u jeźdźca, ale strach mentalny, czyli tak zwana trema, to coś co każdy z nas do pewnego stopnia ma. Nie można prawdziwie konkurować bez tremy. Gordon zawsze mi mówił, że trema mnie mobilizuje na parkourze. Całe życie potwornie cierpiałem z powodu tremy, która cudownie znikała gdy wjeżdżałem na parkour.
Rozmawiając o zawodnikach Niemcy zawsze wymieniają słowo “nerwy”. Można wypracować “mocniejsze” nerwy poprzez bycie wystawionym wielokrotnie na sytuacje stresujące. W tym właśnie Niemcy nie mają sobie równych na mistrzostwach.
Czynnik nr 3, zarządzanie, składa się z dwóch składników: zarządzanie koniem i zarządzanie jeźdźcem i oba są równie ważne. Niektórzy zawsze wychowują dobre konie, konie które osiągają szczyt swojego potencjału. Inni robią to samo z jeźdźcami. Jest bardzo, ale to bardzo mało koniarzy, którzy potrafią osiągnąć jedno i drugie. To zupełnie tak jak zarządzanie karierą aktora na Broadway.
Nasz team olimpijski [2004] —Beezie Madden, McLain Ward, Peter Wylde, i Chris Kappler—wszyscy zasługiwali na wyjazd od Aten ponieważ każdy robił wszystko co do niego naeży dobrze. Ich konie wyglądają na pełne energii, w formie, wręcz kwitnące i to się liczy. Nie umiem wyrazić jak dużo obolałych, brudnych i źle utrzymanych koni widzę na zawodach jeździeckich. To smutne, haniebne i niegodne jeźdźca.
Selekcja, czynnik nr 4, oznacza mieć oko do koni. Czy zauważyłeś, że niektórzy mają zawsze dobre konie a inni nigdy takich nie mają? Generalnie jest to instynkt, odczucie, wyczucie. Nie można się tego nauczyć, choć można to wzmacniać. (…).
Paradoksalnie wybitni jeźdźcy nie zawsze mają dobre wyczucie jeśli chodzi o kupowanie koni. Ich poziom jeździectwa im przeszkadza. Jeżdżą tak dobrze że każdy koń wydaje się być dobrym i dobrze pod nimi skacze. (…) Nigdy nie wmów sobie konia. I nie kupuj problemów. Będziesz miał wystarczająco problemów gdy już będziesz właścicielem konia.
Talent— jestem pewien, że jesteście zaskoczeni—jest ostatni na liście. Gordon Wright wciąż powtarzał, “Give me attitude over aptitude any day.” (Pokażcie swoje nastawienie większe niż talent- każdego dnia). (…)
Zawsze jest wiele utalentowanych osób dookoła. Ale z reguły nic nie osiągają ponieważ są źle zarządzani lub brak im ambicji. To samo jest z końmi. Wiele świetnych koni jest zmarnowanych gdy wpadają w złe ręce.
Spójrzcie ponownie na powyższą listę i oceńcie siebie pod względem każdego z tych czynników od 1-100 – bardzo, bardzo szczerze i zobaczcie który czynnik macie najsłabszy. Bądźcie szczerzy i pracujcie nad słabymi punktami.
Weźmy na przykład Meredith Michaels-Beerbaum i prześledźmy jej karierę. Karen Healey zrobiła świetną robotę wychowując taką juniorkę. Później Meredith przyjechała do mnie w 1987 na pięć lat, tak więc znam ją dobrze.
Jeśli chodzi o ambicję, etykę pracy, i chęć współzawodnictwa oceniłbym Meredith na 98%. Z twardą szkołą jazdy w Niemczech, emocjonalny czynnik Meredith’s rozwinął się z niskich 90ciu na wysokie 90%.
Meredith nigdy nie żyła w stajni gdzie byli źli jeźdźcy lub złe zarządzanie. Zawsze widziała jak się wszystko dobrze robi. Gdy musiała już robić to wszystko sama, robiła to jeszcze lepiej. Wysokie 90%.
Meredith zawsze miała dobry instynkt do koni na których jeździła. Zawsze jeździła konie wysokiej jakości i wymagała pochodzenia po linii odpowiedniej dla siebie. I takie jeździ do dziś. Jej mąż Markus Beerbaum, jest bardzo silnym jeźdźcem więc on jeździ inne konie i tak powinno być!
Talent Meredith’s w początkach jej kariery oceniam na 90%. Była bardzo dobra, ale było wielu lepszych. Z powodu pozostałych czterech czynników nadrobiła i prześcignęła pozostałych.
I to właśnie już wszystko co trzeba zrobić. Ale potrafi to zrobić bardzo niewielu.




Komentarze
Wercia
Gosiu, chciałabym opoprosić cię o radę. Kiedy jeżdżę na mojej ulubionej klaczy rekreacyjnej ( twarda i trzeba ja pchać do przodu ) częśto strzemiona wpadają zbyt głęboko. Co zrobić, żeby to zmienić i poprawić dosiad?
konik6628
Naprawde bardzo fajny i ciekawy artykuł :)
konik6628
Bardzo fajny i ciekawy artykuł :)
asia
Fajnie napisany. Ciekawy :)
Kasia :)
Bardzo ciekawy artykuł :)