Nauka nie idzie w las

Kros zaczynał się od 10.00 od klasy LL, mój start miał być o 13.

Po ujeżdżeniu i skokach (Kwieki)

Krótki wpis bo boję się, że nie uda mi się przesłać go przy tym słabym internecie.

Jak zwykle far far away (bez internetu)

Taki dzień jak dziś, to w zasadzie zawsze wygląda podobnie.