Jeździectwo wymaga wyrzeczeń…
Czy macie może tak, że jak mówicie znajomym w klasie co robicie po lekcjach i że jest to akurat jeździectwo, to mówią Wam w zamian, że to jest proste? Że po prostu siedzi się na koniu i jedzie? Co w tym wielkiego? Nic trudnego? Że nie rozumieją zupełnie jak bardzo wymagający i pracochłonny jest ten sport? Bo ja tak mam.

