Dzięki – to już rok!!!

Trochę spóźniona, ale postanowiłam podsumować pierwszy rok pisania mojego bloga.

Dobry kucyk, zła Gosia

Zacznijmy od poniedziałku. Tak więc jeździłam wtedy sama i było super.

Niekończące się przejścia

W niedzielę rano pojechałyśmy z mamą na Cavaliadę. Przyjechałyśmy akurat na konkurs tych najmniejszych kucysiów A1.

Wesoły kucyk

Dzisiaj miałam ujeżdżeniowy trening z panią Ewą. Przyjechałam z mamą do stajni w miarę punktualnie, ale nasza jazda się opóźniła ponieważ trenerka się spóźniła.

Znowu emocje

Wczoraj przyjechała pani weterynarz na kontrolę. Zdjęła opatrunek z nogi obejrzała i stwierdziła, że gula prawie w ogóle zeszła i jest dobrze, można konia ruszać.

Dwie wiadomości

Po pierwsze - dobra wiadomość! Gula na nodze Smoka znika! Dzisiaj na wieczornym smarowanku była ZDECYDOWANIE mniejsza niż w zeszłym tygodniu!