Coś się kończy, coś się zaczyna…
Przez ostatnie kilka dni mało się odzywałam, ale było to spowodowane bardzo konkretną rzeczą - małą niespodzianką - moją przeprowadzką do Gdańska! Ten pomysł pojawił się już podczas ferii zimowych kiedy przyjechałam do Sopotu na dwa tygodnie treningów.

