Coś się kończy, coś się zaczyna…

Przez ostatnie kilka dni mało się odzywałam, ale było to spowodowane bardzo konkretną rzeczą – małą niespodzianką – moją przeprowadzką do Gdańska!

Ten pomysł pojawił się już podczas ferii zimowych kiedy przyjechałam do Sopotu na dwa tygodnie treningów. W przyszłym roku chciałabym się dostać na Mistrzostwa Europy, a to wymaga konkretnych kroków i bardzo wiele pracy – tym bardziej, że jak widzicie w tym roku nie zdobyłam do tej pory nawet kwalifikacji na Mistrzostwa Polski… Wtedy jeszcze był to zaledwie pomysł, więc zachowałam to w tajemnicy żeby nie zapeszyć, lecz właśnie przeradza się on w moją realną teraźniejszość i przyszłość.

Po pierwsze moi kochani rodzice wyszukali dla mnie mieszkanie w którym będę mieszkać zaledwie 7 min pieszo od Hipodromu!!! Bardzo zależało nam żebym mieszkała na tyle blisko stajni, żeby nie trzeba było dojeżdżać komunikacją miejską, wystarczy że do liceum będzie trzeba. Będę mieszkać w kawalerce z ładnym widokiem na zielony park i cały ostatni weekend właśnie przewoziliśmy wszystko od ubrań, na meblach skończywszy :D IMG_5323IMG_5370IMG_5354 Po drugie złożyłam już papiery do liceów w Gdyni i Gdańsku. Czekam właśnie na wyniki, które będą opublikowane 3 lipca i mam nadzieję, że dostanę się tam gdzie chcę bez komplikacji!

Po trzecie – albo po pierwsze powinno być – mam nowego konia…! Jak to w tym sporcie bywa, okazuje się, że na Ostlerze nie mogę jeździć przez jakiś czas, a Doncaster – ukochany koń swoich Pań :) – nie przeniesie się ze mną do Sopotu bo jest potrzebny w Grzmiącej. Od wiosny moja Ciocia szukała dla mnie konia i właśnie już na mnie w Sopocie czeka. Jest to totalna nowość – ponieważ jest dopiero 6cio latkiem, a ja do tej pory jeździłam raczej na doświadczonych koniach, więc muszę znowu ogarnąć nowy układ. Kucyś chodził do tej pory Ptki i elementy gwiazdki. Będziemy się siebie nawzajem uczyć pod okiem Łukasza Kaźmierczaka. Kucyś nazywa się Sir Scotty i jest koniem hanowerskim wyhodowanym w Niemczech. Oto kilka jego zdjęć:

IMG_9316IMG_9438IMG_9461IMG_9715 IMG_9743I na tym koniec dużych wieści. No może została mi jeszcze jedna –  a mianowicie Smok zaczyna skakać i mam nadzieję, na jesień zacznie sobie chodzić Lki w wkkw :) Jest z tego przezadowolony, Pani Kasia również, bo to jest koń stworzony do krosu :)

Co do szczegółów na najbliższe tygodnie – pierwotny plan był taki, że przez następne dwa tygodnie będę się klimatyzować w nowym miejscu, poznawać miasto, odkrywać drogi i sposoby dojazdów w różne miejsca. Oprócz treningów miałabym mnóstwo czasu na czytanie, spacerowanie, wygrzewanie się na plaży, pluskanie w morzu- po prostu leniuchowanie. Teraz jednak pojawił się nowy plan, ponieważ pan Łukasz chce mnie zabrać do Białego Boru i tam przez te dwa tygodnie intensywnie trenować, gdyż tuż po tym okresie mam wystartować na zawodach w Baborówku, następnie mam jechać na zgrupowanie 21-27 Lipca i kolejne zawody w Sopocie :) (Co do zgrupowania jeśli ktoś by chciał pojechać, to może się jeszcze znajdzie miejsce. Trzeba mieć swojego konia. Więcej informacji pod tel 694-047-354)zgrupowanie10351453_791190307592834_4413280974386043728_nZ tego wynika, że następny wolny czas w moim mieszkanku będę miała dopiero w pierwszej części sierpnia… ale z drugiej strony się cieszę, ponieważ mogę odsunąć czas zupełnej samotności i samodzielności o kolejny miesiąc. Gdyż jeżeli ktoś jeszcze nie załapał będę w Gdańsku zdana na siebie – moi rodzice zostają w domu, a siostra jest po liceum i ostatnio podróżuje w wiadomych sprawach. Trzeba będzie ogarniać szkołę, konie i sprawy dotyczące jedzenia, gotowania… Ciężka sprawa, będzie to ostateczny koniec dzieciństwa! :) Jak to mówią coś się kończy i coś się zaczyna… Ale coś za coś- teraz bez przeszkód będzie można mnie nazywa Gdańszczanką :D

Komentarze

53

DODAJ KOMENTARZ?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.