Znów w komplecie :)

Dzisiejszy trening był chyba najbardziej wyczekiwanym, a jednocześnie tym, który wzbudzał u mnie ogromne obawy… ale zanim o tym chciałabym jeszcze wspomnieć o naszych wczorajszy kicaniach przez krosówki :)

Pierwsze koty za płoty

Już od dawna chodziły pogłoski, że mamy wybrać się na tor  żeby poskakać krosówki, lecz i tak ten trening wyszedł dość spontanicznie.

Mój dzień

Chcieliście znać rozkład mojego fascynującego dnia. Ponieważ pisać o czymś takim jest ciężko ("wstaję 6.

REMONT BLOGA!

Tak, tak, po trzech latach działania mój blog czeka REMONT.

Pechowy dzień

Już od samego rana kiedy to śledziłam na zawodykonne.

Dziki dzień :D

Wczoraj startowałam tylko trzy razy: P i N na Sojuzie i raz w N na Czarku.