O SKJ Trawers

SKJ Trawers znaczy Sportowy Klub Jeździecki Trawers. Nie wiem nawet od jak dawna działa, ale musi być dawno bo niektórzy nasi dorośli zawodnicy, zaczynali w Trawersie jako dzieci.

Trawers ma swoje stajnie w Paszkowie koło Nadarzyna, zaraz obok hal Maksimusa. Niestety pomimo tego że klub działa od lat i ma sukcesy, warunki nie są luksusowe. Nie mamy hali, a stajnie mają swoje lata i to widać.

W Trawersie są generalnie dwie grupy sportowe: kucykowa lub dziecięca, którą opiekuje się Pani trener Barbara Niemczewska:

Jeżeli jeździsz na kucyku, to na pewno trafisz do grupy Pani Basi. Jeżeli masz mniej niż 16 lat (kiedy przechodzi się do kategorii juniorów), też zapewne będziesz w grupie Pani Basi. Pani Basia sama była zawodniczką, była w kadrze narodowej, stratowała w Mistrzowstwach Europy w UJEŻDŻENIU (brrrr)! Ale też skakała i uprawiała wkkw.

Drugą grupą, zdecydowanych wkkwistów zajmuje się Trener – Piotr Pasecki. W większości są to dorośli zawodnicy, ale czasem gdy jedziemy na zawody wkkw, a Pani Basia jedzie na zawody skokowe kucyków, wtedy trener zajmuje się też nami na takich zawodach. Tak było np ostatnio w Jaroszówce. Dokładny życiorys trenera możecie przeczytać na stronie  http://beckersport.pl/info_pages.php?pages_id=8

Najważniejsze co można o trenerze powiedzieć to że był trzykrotnym reprezentantem Polski na olimpiadzie w wkkw w Seulu (1988), Barcelonie (1992) i Atlancie (1996). Ma opinię twardego, nieustępliwego i najwaleczniejszego wukakawisty w kraju. Dziś ma 60 lat i wciąż na jednych zawodach potrafi jechać na czterech koniach! To wymaga żelaznego zdrowia!

Przedstawię kilku zawodników z grupy Pani Basi, bo o wszystkich chyba nie da się w jednym poście napisać. Zacznę od najbardziej utytułowanej zawodniczki klubu Kasi Piaseckiej (córki Pani Basi i trenera). Kasia, zwana Perłą jeździ na dwóch kucach grupy D, Avanti PP:

i na Różanej:

Kasia, ma 16 lat i pierwszy rok jest w grupie juniorów. W związku z tym na zawodach wkkw jeździ już kategorię P, żeby przygotować się do Mistrzostw Polski Juniorów, gdzie obowiązuje ją program jednej gwiazdki. W poprzednich latach Kasia była wielokrotnie Mistrzynią Polski Juniorów Młodszych w ujeżdżeniu i wkkw. Jest też oczywiście w kadrze narodowej w wkkw kuców i w ujeżdżeniu.

Druga najbardziej utytułowana zawodniczka grupy kucykowej to Ania Bortnik. Ania jeździ obecnie na dwóch koniach. Kucu grupy D o imieniu Morfeusz, którego nazywamy Morświnem:

Ania jeździ również na dużym koniu Simbie, który ma 7 lat i dopiero uczy się wszystkiego od Ani. W Jaroszówce np jechał swoje pierwsze zawody wkkw w życiu i zdobył trzecie miejsce :).

Ania jest w kadrze narodowej wkkw w kucach. W zeszłym roku Ania zdobyła wiele tytułów, np Wicemistrza Polski w Ujeżdżeniu, była wielokrotnie finalistką Olimpiady Młodzieży w ujeżdżeniu i wkkw. Nie znam dokładnie wszystkich Ani sukcesów, ale bez wątpienia jest bardzo utalentowana i utytuowana.

Drugą obok Perły najstarszą zawodniczką w grupie Pani Basi jest Magda Surowiec zwana “Chinką”, która dopiero co zmieniła konia na Konwalię, ponieważ postanowiła uprawiać wkkw, a poprzedni koń nie podzielał jej pasji :).

Niestety w tym roku Magda miała dwie operacje kolan (nie z powodu kontuzji tylko z innych powodów) i dopiero wchodzi w treningi po operacji. Magda przyszła do klubu w tym samym czasie co ja, czyli prawie trzy lata temu.

Kolejną zawodniczką jest Julia Kania która jeździ na kucu B – Azteku. To jest jedyna zawodniczka, którą znam w grupie dziecięciej, która jeździ na tym samym koniu od prawie trzech lat, ale powoli musi już myśleć o zmianie, bo zdecydowania z Aztusia wyrasta. Julka w zeszłym roku wygrała Halowy Puchar Polski w skokach w grupie kucy B. Innych tytułów nie pamiętam, ale też ma co najmniej kilka.

Z nowszych zawodników mogę wymienić Alę Ciarczyńską, która przyszła do naszego klubu w tym roku. Do tej pory szukała konia grupy E dla siebie i może od dwóch tygodni ma wreszcie swoją, dziewięcioletnią klacz Lagunę. Tak więc wszystkie sukcesy przed nią.

W klubie od niedawna jest też Julia Pietruszka, która obecnie jeździ na klaczy Drumli.

Grupa Pani Basi ma teraz kilkanaścioro zawodników, ale tych nowych jeszcze nie znam. Najlepiej znam tych, którzy są w klubie od kilku lat, albo jeżdżą wkkw. Dlatego w grupie trenera też powiem tylko o kilku zawodnikach, o których najczęściej mogę wspominać przy różnych okazjach.

Pierwszy to Janek Piasecki, czyli syn trenera i trenerki. Janek w zeszłym roku zdobył Mistrzostwa Polski Juniorów na Dobrodzieniu. Teraz nie wiem na czym konkretnie jeździ, bo o ile słyszałam postanowił zrezygnować z wkkw, lub w ogóle z jeździectwa. Nie wiem jaka jest finalna jego decyzja.

Już kiedyś wspominałam, że trener lubi nadawać ksywki pochodzące od zwierząt. W grupie Pani Basi, ksywki mają te osoby, które mają często do czynienia z trenerem. No i Chinka, czyli Magda. Teraz omawiając zawodników trenera od tych najbardziej utytułowanych zawodników powinnam teraz powiedzieć o Gosi Koryckiej, zwanej “Kotletem” (ten kotlet to podobno ksywka, którą nazywają ją rodzice, więc przyszła razem z nią do stajni), która jest w kadrze narodowej wkkw, a w tym sezonie na Dobrodzieniu przygotowuje się do Mistrzowstw Europy:

Jeździ też na młodziutkiej klaczy Poli, którą dopiero uczy wkkw:

Następnie jest Janek Kamiński, który na Seniorze zwanym Juniorem wygrał w zeszłym tygodniu w Jaroszówce CIC jednej gwiazdki. On też jest w kadrze narodowej wkkw. Mówią na niego Jano:

Janek ma też młodego konia Benaresa, w którym jeździ teraz P-tki, ale nie mam jego zdjęcia.

Kolejną zawodniczką jest Dominika Paliwoda, zwana “Riki”, która jeździ na trzech koniach. Riki pochodzi od jakiegoś zwierzęcia pustynnego, jest skrótem od jego nazwy, ale nie pamiętam jakiego. Dominika jest w kadrze narodowej wkkw.Tu na Haleonie (dwie gwiazdki):

oraz na Cordelli, którą sama ujeżdżała pół roku temu (na zdjęciu poniżej). Riki ma też Lagunę, którą jeździ już P-tki.

Z zawodników których lubię jest też Luiza Iskierska zwana Fretką, która jeździ na Nazarecie, zwanym też “Jezusikiem”:

Luiza jest zawsze uśmiechnięta. Bardzo by chciała uprawiać wkkw, ale Jezusik bardzo by tego nie chciał. Dlatego Luiza na razie będzie tylko skakać, aż znajdzie się chętny na Jezusika (który jest świetnym skoczkiem), a wtedy Luizka poszuka sobie konia do wkkw.

Myślę, że na razie skończę te opisy, bo gdybym chciała opisać wszystkich, musiałabym pewnie pisać jeszcze z godzinę. A jest o kim, bo w klubie jest jeszcze Panda, Kaczka, Królik, Zając i tak dalej. Wyniki zawodników opisanych wyżej można znaleźć na stronie www.skjtrawers.pl

Co do dzisiejszego dnia, w końcu Robin nie jeździł na Ryśku, bo Pani Basia nie chciała ryzykować jego kontuzji tuż przed wyjazdem do Koszalina. Dlatego Ryszard chodził tylko w karuzeli. Jutro jednak muszę wziąć go na trening, żeby nie miał zbyt wiele energii jak dojedzie nad morze.

Na Smoku jeździło mi się dzisiaj fatalnie. Załamałam się zupełnie, że nie widzę odległości dla niego i mogę go tylko uszkodzić swoim postępowaniem. Strasznie się dzisiaj tym wkurzyłam, miałam wyrzuty sumienia, że w ogóle na nim jeżdżę i jestem dla niego tylko zagrożeniem. Biedny koń!  :( :( :(

Komentarze

12

DODAJ KOMENTARZ?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.