W Białce jest bardzo ładnie. Mają te wszystkie dziwne drzewa…
Np to jest podobno jedyne w Polsce miejsce gdzie rośnie dąb korkowy. Z jego kory robi się korki do wina… A na drzewie kto?
Kasia i Ioana:
Czworobok było widać właśnie spod tego drzewa.
Albo z miejsca gdzie uciekając od much rezydowała Pani Basia i rodzice
Ten murek z tyłu to fragment rozpadającego się nieco krosu. Podobno to był pierwszy kros jaki w życiu jechała pani Basia. Ale tym razem przyjechaliśmy na ujeżdżenie i skoki do których trzeba się było przygotować> Niestety wszędzie było pełno much. Taki widok drapiącego się konia niestety zdarzał się ten w czasie przejazdu konkursowego. Wszystkie byłyśmy nieco zestresowane tym ujeżdżeniem. Tu Ola na Olframie:
Ania na Simbie:
Pierwszy półfinał w eOOM ujeżdżeniu był z oceną stylu jeźdźca i wtedy wszyscy sędziowie ustalali ocenę przy jednym stoliku. To było dla mnie dziwne, bo pierwszy raz się z tym spotkałam. Szczególnie, że ustalali ocenę na tyle głośno, że słychać było jadąc program… Ala na Lagunie:
Ola na Olframie:
Kolejne programy były już oceniane przez trzech sędziów osobno. Każdy siedział przy osobnym stoliku.
Agnieszka na Platynie (z klubu Aldrago):
Po programie można się było zrelaksować. Tu ja z Julką:
Na końcu oczywiście dekoracja. Z nas wszystkich z Trawersu najlepije poszło Ani na Simbie, bo zajęła 2 miejsce:
Do dekoracji w ujeżdżeniu dobrze widziane jest ubranie konia w białe owijki na nogi:
Po dekoracji jest runda honorowa. W wkkw jest ona symboliczna, bez koni, które zaraz po krosie mają zaglinkowane nogi i nie nadają się do pokazania przed sędziami. Ale w ujeżdżeniu runda jest na koniach.
Po dekoracji większość zawodników wyjechała. My zostaliśmy na skoki z których fotorelacja będzie jak tylko będą obrobione zdjęcia… :)




















DODAJ KOMENTARZ?