Podnoszenie samooceny…

Dzisiaj odwiedziłam Smoczysko żeby go obejrzeć, poprzytulać, dać o sobie znowu znać, wyczyścić kopytka itp. Gdy weszłam na padok zachowywał się trochę jak obrażony. Ale potem przeszukał mi dłonie w poszukiwaniu smakołyków.

IMG_0885

 

Kiedy jednak chciałam go zabrać z padoku, to nie był zbyt chętny. Okazało się, że tego dnia już trenował i właśnie miał odpoczynek na padoku, gdy ja przyjechałam i znowu chciałam go zabrać do stajni. Pewnie chciał mi powiedzieć, że JUŻ DZIŚ PRACOWAŁ… :)

IMG_0888

 

IMG_0892

 

IMG_0894

 

 

W stajni obciłęłam mu włosy przy pęcinach, wyczyściłam kopytka, oczyściłam strzałki, które są całkiem ok, dałam mnóstwo marchewek, ukochałam i ledwo ledwo założyłam cieplejszą derkę, bo strasznie zmarzły mi ręce. Więc jakieś 5 min stałam wtulona w niego z rękoma pod derką, żeby sobie ogrzać dłonie. A on stał spokojnie i cierpliwie to znosił. Wreszcie nadszedł czas wypuszczenia znowu Smoka  na padok.

IMG_0897

 

Gdy już go wypuściłam, jeden koń z gromadki, taki gniady bez derki, podszedł zaraz do Sojuza i chciał go ugryźć! Jak tylko to zauważyłam, to odgoniłam drania, podeszłam z powrotem do kucyka, ukochałam go i głośno powiedziałam, że jak ktoś ruszy mojego konia, to będzie miał ze mną do czynienia! Jak rozumiem podniosłam tym samym jego samoocenę :)

Komentarze

4

DODAJ KOMENTARZ?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.