Wczoraj Pani Trener napisała sms-a, że dziś jest trening. Normalnie poniedziałek mamy wolny. Ale okazało się że we wtorek nie będzie treningu, czyli jutro. Gdy przyjechałam na miejsce okazało się, że ma być trening krosowy, a nie skokowy i dostałam ochrzan, że nie mam kasku krosowego. A ja go nie trzymam w stajni, bo po pierwsze mi się nie mieści w pace, a na trzymanie luzem jest za drogi i cenny. Taki kask krosowy jak my mamy w Trawersie, kosztuje ok 800zł. Ja co prawda za niego nie płaciłam, bo dostałam go z klubu. Ale myślę sobie, że ten kask został mi po prostu wypożyczony, więc trzeba go szanować.
Wracając do treningu. Przeszkody krosowe są częściowo te same, których fotografie wieszałam tydzień temu przy okazji pierwszego treningu krosowego w tym sezonie. Ale dorobiono również kolejne, zupełnie śmieszne i zaskakujące.
Jakież to było dziwne uczucie wsiąść znowu na Rysia! Miałam wrażenie, że ja jestem OGROMNA, mam krótkie strzemiona i luźno mi się zrobiło przy stopach, bo one mi na Rysiu nieco zwisają spod jego brzucha. Często słyszę od Pani Trener, że nogi za bardzo mi latają. Okazuje się, że na “Smoku” nie latały mi w ogóle! Bo były tam, gdzie nogi jeźdźca powinny się znajdować, czyli leżały sobie na jego brzuchu. Niestety w konkursie ujeżdżeniowym, który zaczyna wkkw, nikt nie będzie analizował dlaczego mi nogi latają, tylko zabiorą mi za to punkty :(
Na początku skakaliśmy na początku pojedyncze przeszkody, np beczki. Potem skakaliśmy przez drąg, na którym zawieszono karton z narysowanym domkiem :) Strasznie śmieszny pomysł na przeszkodę. Później zaczęliśmy szeregi, linie i całe parkurki z przeszkód krosowych: rowów, beczek, tego drąga, bankietu na dół etc.
Moim podstawowym problemem w czasie treningu, jak zwykle od kilku tygodni, był brak wyczucia odległości. Co prawda mam wrażenie, że było lepiej niż wcześniej, ale z kilkoma przeszkodami byłam na styk. A tak mi to dobrze wychodziło jeszcze jesienią! Na dowód poniżej film ze skoków w Słupnie z Października 2011. To na prawdę ja i Ryś!
Po treningu Pani Trener zapytała mnie czy nie chciała bym pojechać jeszcze jednego konia. Był to niewielki kucyś, połączenie konika polskiego i dużego konia. Czteroletnia klaczka, która nic nie umiała. Była tak podniecona, że w ogóle nie mogłam stępować, więc np popręg podciągałam w kłusie… :D Później zaczęłam skakać krzyżaki z kłusa, bo nie mogłam zagalopować, bo ona nie rozumiała czego od niej chcę :). Gdy tylko chciałam zagalopować to dawała z zadu. Udało się skoczyć kilka razy małą stacjonatkę, a potem robiłam woltki w kłusie, galopie, wyginałam ją do środka w woltach, nic ten konik nie umiał. Musiałam komicznie wyglądać, bo ona jest jeszcze mniejsza niż Rysiek…
Jutro wolne od koni. Ciekawe, co będę ze swoim życiem robić…?



Komentarze
nancylka
Też mam jutro wolne od koni :D ale do stajni jadę odwiedzić konie :D
zebrazklasa
Ja będę zbierać po południu psie kupy w ogródku po zimie… :( Mam dwa psy, a zimą nikt nie sprzątał… Fascynujące zajęcie…
nancylka
ojej, współczuje …
TheGrandeSSa
Oj, nie jest tak źle. Ja wreszcie ruszyłam się, żeby zdać odznakę, bo już mi wstyd xp Każdy się mnie pyta czy mam już srebrną, a ja mówię, że nawet brązu nie mam^^” Teraz w sobotę zdaję brązową, a następny termin srebrną. Na początku myślałam, że pójdzie wszystko okey i trochę się pouczę i zdam, ale teraz tak się tak stresuję! Właściwie wiem, że gdybym miała nie zdać to bym chyba musiała sama zsunąć z tego konia, bo jestem przygotowana do tych odznak. A teraz siedzę i znam już wszystkie filmy z przejazdów ujeżdżeniowych i skokowych na youtube. Już wolę zbierać psię kupy, bo bym tego aż tak nie przeżywała! *.*
zebrazklasa
:D :D :D! No na stres nie ma mocnych! Ja jak jadę na zawody to tak mnie boli brzuch, że nie mogę. najgorsze jest oczekiwanie, a szczególnie rozprężanie a potem czekanie już na wjazd na parkur. Nie muszę Ci mówić, że brązowa to prościzna, bo sama to wiesz, a i tak się będziesz denerwować. Najgorsze mogą być pytania, bo można coś głupiego wylosować. Może pocieszy Cię że ktoś jeszcze się będzie denerwować -czyli ja. Bo w sobotę mam ujeżdżenie, którego nie lubię, oraz skoki w hali w Aromerze, które mi ostatnio nie idą. Będę pamiętać o trzymaniu kciuków za Ciebie! Napisz koniecznie jak Ci pójdzie! O której zdajesz? :)
TheGrandeSSa
Teorie mam o 10,a resztę to nawet nie wiem, bo o terminie dopiero wczoraj się dowiedziałam od koleżanki, bo mój trener jest na wyjeździe do jutra xd Ja też będę za Ciebie trzymać kciuki!
Koniara2001
To najtrudniejsze pytanie …