Baborówko – pierwszy dzień

Gdy przedwczoraj zapytałam się pana Łukasza, o której godzinie mamy wyjeżdżać do Baborówka- pierwsza wersja „o 5 rano” potem „o 6 maksymalnie 7”. Skończyło się w końcu, że wyjechaliśmy koło 8.00 :P Moim zdaniem było to zbyt wcześnie, ponieważ zajechaliśmy na miejsce już na 11.00, ale z drugiej strony dobrze się złożyło- akurat konie sobie po transporcie odpoczęły (Timon był w siódmym niebie bo wręcz toną w słomie). Przed czternastą zaczęłyśmy się szykować do treningów, a do osiemnastej trzeba było wyszykować Godecję na przegląd…

Ogólnie gdy zajechaliśmy do Baborówka, prawie nie poznałam tego miejsca! Od ostatnich zawodów kiedy tutaj byłyśmy (dwa lata temu) dużo się zmieniło. Na tych zawodach jest razem 214 koni, tak więc jest o wiele więcej stajni namiotowych, do tego zagospodarowane części starych budynków teraz służą jako myjki. Razem są trzy czworoboki konkursowe (dwa trawiaste, jeden piaszczysty) a do każdego jeszcze jeden rozprężeniowy, całe wielkie pole na którym stoją przeszkody krosowe i jeszcze plac skokowy. Podsumowując przez te dwa lata Baborówko znacznie się rozrosło, z jednej strony to bardzo dobrze jednak w takie upalne dni jak ten weekend, pokonywanie tych ogromnych przestrzeni jest mega wyczerpujące :P

Od wczorajszego treningu zależało czy pojadę na Timim klasę P czy L… i zostaliśmy przy tej pierwszej opcji. Była to pierwsza jazda podczas której zupełnie pewnie mogłam skręcać w obie strony (może prawie pewnie). Możliwe, że ten efekt zawdzięczam również wcześniejszemu wylonżowaniu konia (chociaż był wtedy raczej sflaczały niż nadpobudliwy), może też upalnej pogodzie :D Po a starałam się nie myśleć, że jadę w (straszne!) prawo, pilnowałam się, żeby nie przekładać zewnętrznej ręki przez szyję, a co najważniejsze o wiele bardzie kontrolowałam ruch konia łydkami (gdy wypadał zewnętrzną, a tak to wewnętrzną) i udało się :). Normalnie skręcałam, robiłam dziesięciometrowe kółka itp. Teraz tylko żeby powtórzyć to podczas przejazdu :). Jeszcze muszę  ustalić z trenerem, czy mam dodawać w golopie czy nie, bo mam drobne problemy ze skracaniem a wolę dostać gorszą ocene za dodanie, ale za to lepszą za kontrgalop, no i jeszcze Timon średnio cofa więc możliwe, że za to też dostanę słabiej, ale i tak jeżeli będzie skręcać to uznam ten przejazd za sukces :).

Wieczorem poszłyśmy jeszcze z mamą i ciocią obejrzeć kros. Wczoraj poszłyśmy zobaczyć CO jest na krosie, dzisiaj będziemy chodzić z trenerem żeby omówić JAK to jechać. I tak trzeba będzie ten kros obejść ze trzy razy bo jest dość kręty. Poniżej zdjęcia przeszkód, dosyć ciemne bo było już ciemnawo wieczorem.

IMG_5606IMG_5607

IMG_5608

IMG_5609

IMG_5610

Dzisiaj ujeżdżenie mam o 14.06, skoki po 18.00. Kros zaczyna się jutro o 16.30, która będę jechać tego jeszcze nie wiem. Trzymajcie kciuki jak zawsze!

 

Komentarze

6

DODAJ KOMENTARZ?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.