Podczas ostatnich dwóch dni przeżywałam lekki kryzys.
Biorąc pod uwagę ostatnie treningi po raz pierwszy w życiu mam wrażenie, że fajniejsze jest ujeżdżenie niż skoki.
W Sopocie już się trochę zadomowiłam. Codziennie mam jeden do dwóch treningów oraz spacer na Ostlerku.
Jak już pewnie kilka osób z Was wie, na ferie zakotwiczyłam w Sopocie na Hipodromie.
Z okazji Roku Konia i Walentynek przygotowałam MILION miłosnych kartek z naszych końskich zdjęć.
Dzisiaj po raz kolejny miałam skokową jazdę na Donku.
Ostatnio przytrafił mi się ekstremalnie różnorodny trening.
Podsumowałam krótko ubiegły rok tworząc poniższy film.
Zaczęło się! Od dziś przez tydzień można głosować na Blog Roku.
Czasami treningi na tym samym koniu, oddalone o zaledwie kilka dni, wyglądają zupełnie inaczej.