W niedzielę przyszedł czas na rozstrzygającą próbę skoków, w związku z czym jako, że konkurs ponownie zaczynał się o 16.15, przez cały dzień doskwierały mi nieprzyjemne objawy stresowe. Tak jak podczas rozgrywania skoków klasy 2 i 3 gwiazdek była bardzo ładna pogoda, świeciło słońce i temperatura wynosiła koło 20 kilku stopni, tak jakąś godzinę przed naszym konkursem zaczęło mega lać… I niestety utrzymało się to aż do samej rozgrzewki na Chenaro. Ktoś mi mówił, że w Baborówku właśnie taka jest tradycja :P.
Rozprężenie na Czarku było dziwnie przyjemne ponieważ kucyk (ponownie) dziwnie słuchał się moich pomocy, co oznaczało brak jakichkolwiek przyśpieszeń przed przeszkodą, czy też szybkich galopów lub brykanaka po. Nawet gdy skakaliśmy już te wysokie przeszkody pod 1.15 od początku do końca mogłam mieć kontrolę nad koniem, co bardzo mnie ucieszyło, a także napełniło nadzieją że może podczas parkuru też tak będzie… I udało się do jakiejś 3 przeszkody :P.
Trener skomentował, że na początku jechałam trochę za mało dynamicznie, więc może po prostu kucyk też tak uważał i w końcu postanowił wziąć sprawy we własne kopyta :P. Dalsza część parkuru wyglądała bardzo podobnie do zawodów skokowych w Białym Borze, czyli kucyk zaczął trochę pędzić do przeszkody, ja oczywiście nie umiałam nad nim zapanować- prawie we wszystkich liniach wyszło po dwie fule za mało w stosunku do założeń, a na końcu przy potrójnym szeregu to już w ogóle zależało mi tylko na tym by utrzymać się w siodle, bo skakałam już z wodzami tylko w jednej ręce :P. Stylowo zdecydowanie nie podobał mi się ten przejazd, ale przynajmniej wynik przyzwoity – czyli 4pkt karne.
No i w końcu nadszedł czas na najważniejszy przejazd konkursu… Podczas rozgrzewki wszystko wydawało się ok, kucyk był zganaszowany, ale skakał bardzo dobrze, do tego udało nam się ustaliliśmy odpowiednie tempo na parkur- prognozy były dobre :). Z tego co słyszałam pomiędzy skokami podczas rozgrzewki u wcześniej startujących zawodników zdarzały się zrzutki. Przy wjeździe nie byłam pewna, ale chyba miałam zapas trzech zrzutek, tak więc uspokajałam się, że na luzie uda mi się utrzymać pozycję… Okazało się jednak, że pozornie się nie stresowałam, ale siedziało to w podświadomości… Pierwsze trzy przeszkody ponownie jechałam zbyt do tyłu, co prawda z niską ręką, ale najwyraźniej za mocno nią zadziałałam, bo kucyk się zupełnie zrolował i niestety w dalszej części parkuru już nie udało mi się go podnieść.
Tak więc oprócz tego, że częściowo nie widział przeszkód, to jeszcze mi włączył się “system awaryjny” gdy na koncie miałam już 8 pkt, czyli chciałam jechać trochę szybciej, ale ostatecznie objawiało się to chęcią zdjęcia się fulę wcześniej… I tak jak ten sposób działa na Czarku i Sojuzie, tak niestety z Timonem nie można tak robić bo automatycznie leci się piętro niżej… W ten sposób przejechałam celowniki końcowe z wynikiem 20 pkt, czyli innymi słowy MASAKRA :(
Normalnie pewnie byłabym mega załamana lub nawet gorzej, ale w sumie od początku brałam pod uwagę taką opcję, bo jak można zauważyć moje parkury na tym koniu są dość nierówne, a dodatkowo to nie był zwykły parkour i stres najwyraźniej odebrał mi jeździecki instynkt… Tak więc ostatecznie zajęłam 6 miejsce, tymczasem Mistrzostwo Polski przypadło (zresztą bardzo zasłużenie) Franzisce Gillmier, której jeszcze raz bardzo gratuluję :).
Tym razem ten dzień zaliczył się do szczęśliwych dla kogoś innego… Takie życie ;)








Komentarze
Werka
Szkoda, ale i tak gratulacje! 6 miejsce to dobry wynik, a na Chanero która byłaś? :)
koniara
Brawo. Najwidoczniej miał zły dzień. A 1 msc zostaw na Mistrzostwa Europy Juniorów. P.S pozdrowienia z Angli. Na szczęście mam internet.
Natka
Szkoda :( Też zawsze robię sobie selfie na podium :P pamiątka musi być :D Ja mam nadzieję, że następnym razem Będzie lepiej :)
Aga.r
Zajęliście bardzo dobre miejsce :)
Co do samej zwyciężczyni, oglądałam jej przejazdy i rzeczywiście zajęła zasłużone miejsce na podium, mimo iż nadal uważam że cross twoje konie przejechały lepiej niż Dornice 2 ( o ile dobrze napisałam ) ;) Czy Franziska Gillmaier należy do lkj Strzegom?
Twój trener Łukasz również zajął bardzo dobre 3 miejsce.
Masz może jakieś przemyślenia odnośnie tego który z Twoich koni zakwalifikuje się na mistrzostwa Europu? ( tu również pytam z ciekawości ) :)
zebrazklasa
MEJ pojadę na Scottym, Chenaro jest jeszcze zbyt młody na tak wysoki poziom crossu
koniara
Gosia mam pytanie jak zbierasz swoje konie.
P.S : Gratuluje dobrych wyników,też bym chciała jeździć jak ty.
zebrazklasa
Ogólnie stystem jest taki sam czyli półparady, dojeżdżanie konia łydkami przy jednoczesnym trzymaniu konia ciałem (żeby się podstawił i wydłużył krok zamiast przyśpieszać) tyle że na każdym koniu trochę inną techniką, bo np. na Scottim używam krótkich półparad, na Czarku długich a na Sojuzie muszę używać znacznie więcej łydek żeby się zaokrąglił szyją i podstawił. Oczywiście teraz piszę teoretycznie, bo niestety jeszcze nie zawsze mi to wychodzi :P
koniara
ok.
asia
Po prostu to nie był dzień Scottiego, ale wiesz, że ujeżdżenie i cross idą wam bardzo dobrze :)
Hania Sikorska
Gratulacje!!!!! Czasem tak bywa :( Ostatecznie zdecydowałam że zdam odznakę na obozie w przyszłym roku w stajni PEGAZ:)
Hania Sikorska
W Dziemianach xD
AsiaM
Gratuluję ! Znalazłaś się w pierwszej dziesiątce , a wygraną zostaw sobie na mistrzostwa Europy :)
AsiaM
Masz super bloga , znalazłam go kilka dni temu, kiedy szukałam czegoś o koniach , tak mi się spodobał że wszystkie posty przeczytałam w 4 dni … Sama jeżdżę od niedawna ale chciałabym jeździć kiedyś tak jak ty :)
weronajka
To po prostu nie był wasz dzień :) najbardziej mnie rozwaliło te “ach” publiczności przy każdej zrzutce :P od początku wiedzieli, że to ty powinnaś wygrać xd
justii
:)) weronajka- fajnie to ujęłaś ;) Małqosia! ważne , ze potrafisz poqodzić się z przeqraną :D dla mnie i tak wyqrałaś !!! :)
karolina
Nie przejmuj się ;) Każdy ma gorsze dni :) I koń i jeździec :D Ale pamiętaj, że zawsze musi być źle żeby potem było dobrze :)