Dzisiaj rano miałam zaplanowane ujeżdżenie, bo miałyśmy Smoka wieźć jutro. Ale trenerka postanowiła zamienić konie, ponieważ jadą na zawody dwa ogiery, a one nie mogą stać z klaczami w jednej ciężarówce bo by ją rozniosły. Dlatego Smok pojechał już w ciężarówce i właśnie zjadł kolację w Kwiekach, a my jutro świtem zabieramy jednego z ogierów i wieziemy przyczepą. Korzyść z tego mam taką, że ponieważ jutro Smoczuś będzie sobie stał grzecznie od rana w boksie i odpoczywał po podróży, to jeszcze uda mi się mieć normalny trening na nim wieczorkiem.
A poranny trening ujeżdżeniowy wypadł bardzo dobrze, bo ćwiczyliśmy elementy programu P4 do eliminacji do OOM, a w elementach to my jesteśmy całkiem nieźli. Szczególnie w ustępowaniu od łydki :). Gorzej jest jak się wszystko zlepi w całość i trzeba to jak najlepiej pojechać. Wtedy jest znacznie trudniej.
Po treningu przygotowywałam sprzęt, to znaczy wyczyściłam pakę, przygotowałam siodła, derki, odmierzyłam owies i paszę na cały pobyt i przygotowałam w reklamówkach, przygotowałam ochraniacze krosowe, kask i tym podobne. Później ubrałam Smoka do podróży w ochraniacze transportowe i próbowałam go włożyć do ciężarówki, ale jak była pusta, to nie chciał do niej wejść. Dopiero jak wprowadzono innego konia to Smok do niej wskoczył (i to dosłownie). On chyba zawsze był wożony trailerem i nigdy nie wchodził do takiej wysokiej ciężarówki, z bardzo stromym podejściem. Do trailera wchodzi i wychodzi jak złoto.
Po wyjeździe koni czekałam na tatę, żeby mnie zabrał i jak to zrobił wreszcie, minęło 5,5 godziny mojego pobytu w stajni. A oczywiście np zapomniałam przygotować żłobów. Każdą ilość czasu można spędzić w stajni.
Jutro wczesna pobudka, o 6.30 mamy być w stajni i pakować cały bałagan. Bierzemy tylko jednego konia, ale za to cały trailer będziemy mieć dopakowany sianem dla wszystkich koni. Szkoda, że zapowiadają deszcz na nadchodzące dni w Kwiekach. Mimo wszystko mam nadzieję, że będzie ok i nie zmokniemy tak jak w Jaroszówce. (No i mam nadzieję, że zawody pójdą ok…)



Komentarze
GABIII
Powodzenia :D
zebrazklasa
thx!
martynkoowaxd
Smoczuś to ogier czy wałach . ? xdd . Powodzenia , choć chyba już za późno .. : )
konikowa
skoro ogiery nie moga jechac z klaczami a Smok z nimi pojechał no to wnioskując raczej ogierem nie jest o.O
olik605
To jest wałach bo znalazłam go po tym w bazie koni.
Ola
Powodzenia ! A wiesz może co to znaczy, że klacz jest “pogrubiana” ?
zebrazklasa
Wiem, to znaczy, że jest po którymś z rodziców zimnokrwistych, czyli takich cięższych.