Jak zapamiętać parkur?

Jak wiadomo na zawodach z reguły jest się zdenerwowanym i choćby nie wiem jak wcześnie przed konkursem się przyjechało, oglądanie parkuru lub krosu jest w ostatniej chwili i bardzo szybkie. Jak zatem zawodnicy zapamiętują trasę parkuru?

Przede wszystkim za każdym razem taką trasę trzeba przejść na własnych nogach. Przechodzi się nią z trenerem, który mówi jak najechać każdą kolejną przeszkodę, ile fule wykonać między kolejnymi przeszkodami itp. To są bardzo cenne uwagi. Jednak idąc parkur lub kros na własnych nogach i słuchając uwag trenera, pozwalamy ciału zapamiętać trasę. Jak się ją przejdzie w kolejności przeszkód, to ciało już ją w pewien sposób zapamiętuje.

W przypadku parkuru skokowego przed startem przypominam sobie trasę rysując albo w powietrzu, albo na dłoni jej przebieg. Często zresztą na zawodach widać, jak zawodnik wjeżdża na parkur i rysuje sobie palcem w powietrzu trasę patrząc na kolejne przeszkody. Nawet widziałam wiele razy na transmisjach na Eurosporcie jak zawodnicy to robili.

Jeśli chodzi o kros, sprawa jest znacznie trudniejsza. Z reguły równocześnie w krosie rozstawione jest kilka tras, dla różnych grup zaawansowania. Zwykle przeszkody stoją dokładnie obok siebie, mają tylko inny kolor kartek z numerem przeszkody w różnych klasach i różną wysokość. Pomylenie przeszkody do eliminacja z całych zawodów, więc stawka jest poważna. Dodatkowo kros ma 2,5km długości, lub więcej. Zatem przejście krosu zabiera trochę czasu.

Mimo wszystko trzeba go przejść i to kilkakrotnie. Najpierw z trenerem, a potem samemu ucząc się na pamięć przeszkód. Gdy jedzie się kros jest za mało czasu żeby analizować kolory kartek z numerkami. Kros musi być wyuczony, musimy znać każdą kolejną przeszkodę, jaki ma kształt, gdzie stoi, co jest w niej charakterystycznego i jak na nią najechać. W pierwszych moich zawodach, doświadczona koleżanka robiła mi z tego odpytywankę :)

Czasami, na bardziej prestiżowych zawodach dostaje się mapkę krosu. Jednak nie zastąpi ona przejścia go na własnych nogach. Na szczęście zajmowanie się oglądaniem krosu zmniejsza czas na nerwy przed startem :) W końcu trzeba czymś głowę zająć.

Najmniej czasu jest na zapamiętanie trasy rozgrywki. Jeżeli mamy w zawodach skokowych konkurs z rozgrywką, to te osoby które przejechały konkurs bezbłędnie dostają się do tej rozgrywki. Rozgrywka składa się z reguły z kilku wybranych przeszkód z parkuru, zresztą możliwie jak najbardziej skomplikowanych. Ogłaszane one są przed rozgrywką przez megafon i trzeba sobie w głowie tą trasę wyobrazić. Jednak jak już się parkur jechało, to nie jest to takie trudne szczególnie, że jest ich o wiele mniej. Nie widziałam jeszcze pomylenia przeszkody w rozgrywce, ale w parkurze zdarzyło mi się zapomnieć o przeszkodzie i w ostatniej chwili zawracać do niej…

Poniżej film z moich pierwszych w życiu zawodów wkkw w Bolęcinie na Rysiu. Zresztą leciał jak ptak :) Jeszcze się wtedy z nim nie zgrałam, bo byliśmy razem dopiero 3 miesiące, a poza tym tą linię pojechałam na skos, nierobiąc łuku i wyszło mi za blisko do następnej. Ale widać na filmie jak przeszkody z różnych klas stoją obok siebie.

Komentarze

7
  • Aga

    Przydatne bardzo, zawsze się zastanawiałam jak mozna zapamiętać w jakiej kolejności pojechać parkur (nie byłam na zawodach, ale jechałam kilka razy mini parkur na jeździe złożony z… 7-8 przeszkód i miałam problem :D), a co dopiero kros :)

    Odpowiedz
  • zebrazklasa

    Cieszę się, że tak uważasz. Trudno jest wytłumaczyć akurat zapamiętanie przeszkód

    Odpowiedz
  • Ola

    teraz już wiem jak to zapamiętać ^^ :d a na zawodach na kros ubierasz się po prostu w jakieś bryczesy i bluzę ?

    Odpowiedz
    • zebrazklasa

      w krosie obowiązkowo muszę mieć: kask krosowy, kamizelkę i wysokie sztylpy z pełnej skóry i trzeba mieć w widocznym miejscu umieszczoną kartę zdrowia (ja mam na ochraniaczu na ramię). Co do reszty stroju jest dowolna. Jednak ponieważ zawsze jest jakiś przejazd przez wodę, czasem pędzisz przez błotniste pole, albo jakiś rów, albo pod drzewami gdzie sypią się liście lub igły, to po prostu najczęściej jest się na końcu brudnym. Dlatego ja zakładam najczęściej czarne bryczesy, czarną bluzkę z długim lub krótkim rękawem, mam jeszcze założone specjalne krosowe ochraniacze na ramiona i szyję (na szyję czasem, bo bardzo tego nie lubię). Jak jest zimno mam jeszcze na sobie czarną kurtkę soft-shell. I tyle.

      Odpowiedz
  • Jasia

    Co masz na myśli pisząc kask krosowy ? Ja chciałabym na wiosnę jakiś zawodów krosowych poszukać do skakanie przeszkód w terenie to dla mnie ogromna frajda :D. Jakiej firmy masz ten kask i gdzie go kupiłaś :3 . Czy może być to zwykły kask jeździecki taki jaki ja akurat posiadam do skoków i do ujeżdżania ?

    Odpowiedz
    • zebrazklasa

      Nie pamiętam jakiej jest firmy, jakiejś brytyjskiej. Kask krosowy jest poprostu specjalnym nkaskiem na kros. Ja dostałam go w klubie, ale na ostatnich zawodach widziałam, że dziewczyny jechały kros nie tylko w kasku skokowym, ale też w ochraniaczach krosowych. Myślę że te specjalne kaski są potrzebne wtedy gdy już jeździsz bardziej zaawansowanie. Na początek kas skokowy starczy, tym bardziej że krosowy jest dość drogi – min 500zl.

      Odpowiedz

DODAJ KOMENTARZ? USUŃ ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.