Nigdy nie dość ostrożności…

Czasami gdy wypowie się na głos jakieś zdanie, to prowokuje się los…

Wczoraj w czasie treningu skokowego moja Mama z Trenerem komentowali fakt, że jako jedyna z dziewczyn mam na sobie kamizelkę. I padło zdanie “Przecież od tak dawna z Czarka nie spadła, po co jej kamizelka”…

Z tego co wiedziałam trening nie miał być ciężki, tylko miały być mniejsze skoki, podczas których miałam się skupić na moim ciele i kontroli nad koniem. Podczas rozgrzewki starałam się prowokować Czarka poprzez najeżdżanie naprzeciw innym koniom przy tym mocniej kontrolując go pomocami żeby skupiał się bardziej na mnie niż otoczeniu.

Trening zaczynał od małych stacjonatek po kole, gdzie miałyśmy utrzymać ten sam rytm i nawet podczas skoków zachować łuk żeby trafiać po środku drągów. Czarek  miał bardzo dużo energii przez co był mocno reaktywny tzn. reagował na każdą zmianę równowagi czy też gwałtowny ruch mojego ciała np przyspieszaniem, czy też brykankiem. Zresztą tego dnia w ogóle miałam problem z równowagą, zarówno na Czarku jak i Sojuzie nie mogłam jej zachować w galopie jak i skokach. Do tego na początku jazdy na Czarku miałam trochę za długie strzemiona. Jak to się skończyło widać pod koniec poniższego filmu, kiedy to z powodu zbyt dalekiego odskoku do pierwszej przeszkody w linii nie zabrałam się z koniem, na co Czaruś musiał zareagować brykaniem, a potem w sumie go zostawiłam, oboje nie byliśmy zdecydowani czy skaczemy, więc wyszło jak widać. Przypadkiem wyszło, że był to bardzo efektowny upadek z piruetem w powietrzu, którego skutki czuję dziś bardzo mocno :P Jak widać czasami trzeba uważać z tym co się mówi, bo można sprowokować los, a ostrożności nigdy dosyć…

Sojuz tego dnia też był mocno aktywny nie do końca tak jak bym chciała, czyli na łydki jakoś mega nie reagował, ale na otoczenie za bardzo. Do tego na początku dziwnie się na nim czułam w siodle skokowym, bo ostatnio siedziałam na nim w półsiadzie miesiąc temu a potem odpoczywał po sezonie.

Skakało się całkiem spoko, aczkolwiek czasami zdarzało mu się zareagować na moje ciało sprintem. Nie był to najpiękniejszy przykład skoków przez przeszkody, ale po miesiącu przerwy trzeba się z tym liczyć.

Komentarze

23

DODAJ KOMENTARZ?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.