Strzegom, dzień pierwszy

Wczorajszy dzień zaczął się bardzo wcześnie, bo około 5.40 najpierw śniadanko, a potem prosto do konisia i tam też jedzonko, spacerek i przygotowania do startu.  Wtedy jeszcze byłam bardzo niezadowolona z tak wczesnej pory pobudki, ale, już podczas przejazdu, okazało się że była to idealna godzina…

Jak to zwykle ja na rozprężalni niby byłam rozluźniona -> Donek był rozluźniony -> ładnie wyglądaliśmy, dobrze się jeździło i do tego lepiej wychodziły nam figury. Niestety gdy objeżdżałam czworobok tuż przed startem wkradł się stres i przez to już moja ręka nie była tak miękka jak powinna.  Do tego niestety miałam za długie wodze i za nisko rękę, co i źle wyglądało i źle działało, bo w dół :(. Ale co do samego przejazdu- był on bardzo poprawny. Wszystkie elementy zostały ładnie podkreślone np. kłusy i galopy dodane. Co prawda w jednym z nich Dokcaster poczuł wiatr we włosach i zaczął mi troszkę podskakiwać ale na szczęście nie odjęto mi za to punktów. Na linii środkowej był trochę wyryjony (jak to moja mama zauważyła) ponieważ bardziej zależało mi na tym żeby szedł po linii prostej (a sędziom literze C jak się jedzie naprzeciw nich to i tak ciężko ocenić jak jest ustawiona głowa) niż żeby był ładnie zebrany, a robił mi szlaczki i zygzaczki :). Jeszcze w jednym miejscu mi się usztywnił- przy skróceniu po drugim kole w dodanym galopie, ale to (jak już mówiłam) przez moją kochaną rękę i łokieć, które były usztywnione :). Nad tym będzie jeszcze trzeba popracować (na treningach mi się to bardzo dobrze udawało, więc chyba trzeba będzie kiedyś pojechać jeszcze na zawody ujeżdżeniowe :((( ) ale progres od jesieni jest duży :D

Długo czekało się na wyniki… Wszystkie sądziłyśmy, że będę miała wynik koło 50-ciu iluś punktów. Ja najpierw spojrzałam na listy startowe do skoków (ale jeszcze o tym nie wiedziałam) i patrzę że jestem 21 Oooo…. To szkoda. Ale po chwili ogarnęłam że to listy STARTOWE. No to patrzę na wyniki… jadę w dół… może jednak jestem ta 21…. Kurcze niema mnie. Patrzę jeszcze raz… a tu PIERWSZA z wynikiem 41.7!!!! (jak na razie najlepszym w moim życiu- i to nie w L tylko w P!!!)

I tak to właśnie jest- przed ujeżdżeniem powtarzam sobie, że to jakieś zawody krajowe, jakaś P-tka, nie ma co się napinać. A tu dobry czworobok i zaczyna człowiekowi zależeć. A jak zależy to musi coś schrzanić :P Tak więc wyjeżdżamy na rozprężalnie przed skokami. Niestety pani „ochroniarz” wpuszczała na plac z przeszkodami dopiero jak ktoś miał 7 koni do startu, więc trzeba było się rozkłusowywać  na jakimś trawniku na górce. W każdym razie gdy już wjechałam na plac, od razu trzeba było galopować i skakać. Naprawdę ciężko się to robi w takim tłumie koni, żeby komuś nie przeszkodzić, wpaść na kogoś, albo żeby ten ktoś nie wpadł na ciebie. Nie wiem dlaczego, ale jakoś nie skakało mi się najlepiej. Musimy na treningach zacząć ćwiczyć w kamizelce, bo teraz zaczęła mi ona strasznie przeszkadzać w skoku. Do tego na tak małej powierzchni z tyloma końmi i Donek czuł się przytłoczony bo on skakał dość niepewnie, a co za tym idzie- i ja. Ogólnie parkur był…. Powiedziałabym dramatyczny :P Raz za blisko, raz za daleko, na szczęście na filmie nie wygląda on tak źle, w porównaniu do tego co czułam. Na przykład na nagraniu w ogólnie nie widać jak po piątce zgubiłam oba strzemiona, podczas gdy ja odczułam do bardzo wyraźnie. Raz na wozie, raz pod wozem albo jak to pani Kasia skomentowała po moim przejeździe „czasem trzeba pojechać źle, żeby później wyszło  z tego dzieło” czyli inaczej najlepiej człowiek się uczy na własnych błędach. Przynajmniej wynik jest ładny. Dzięki Donek, można na tobie polegać :*

Dzisiaj kros. Jest on dość krótki (3 min 18), ale techniczny. Bardzo dobrze przygotowuje do gwiazdki. Sama jestem ciekawa jak mi pójdzie. Mój start o 12.08. Szkoda tylko ze całą noc padało, więc na tej Strzegomskiej glinie może być ślisko. Mam nadzieję na Wasze trzymanie kciuków! Poniżej zdjęcia przeszkód krosowych w kolejności:

IMG_4705 Zwróćcie uwagę na 6 i 7, które są od siebie w odległości 12m i to zupełnie na skos.IMG_4706 IMG_4707 IMG_4708

Kombinacja 15, 16 i 17 jest trudna, przeszkody blisko siebie, mało miejsca i ostatnia wąziutka.IMG_4709 IMG_4710

Komentarze

10

DODAJ KOMENTARZ? USUŃ ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.