Jeszcze bardziej szalone zawody :P

Kolejny dzień zawodów przyszedł dość szybko, ale tym razem czułam się znacznie bardziej przygotowana zarówno dlatego, że nie były to już moje pierwsze starty na tych koniach od dłuższego czasu, a także ponieważ przeanalizowałam wszystkie przejazdy z poprzedniego dnia i wiedziałam co trzeba będzie poprawić (oczywiście nie twierdzę, że się udało :P).

Szalone zawody

Zgodnie z tym co napisałam wczoraj na Fb, z aktualnymi zawodami wiązałam bardzo duże nadzieje, ponieważ ostatnie treningi skokowe na kucykach były bardzo fajne: Czarek zaczął być bardziej na pomocach dzięki czemu łatwiej było mi go ogarnąć, a Timonek już prawie w ogóle się nie roluje, dzięki czemu znacznie łatwiej uniknąć sytuacji kiedy by mnie wciągał w przeszkodę.