Co słychać?

Witajcie! Jestem Wam winna wyjaśnienie mojej obecnej sytuacji życiowo-sportowej.

Nareszcie w siodle!

Pierwsze co zrobiłam po wstaniu to zjedzenie śniadania i POJECHANIE DO STAJNI!!! Byłam troszkę zła, gdyż kowal który miał dzisiaj przyjechać ZNOWU przełożył wizytę i ma przyjechać w poniedziałek.

Przykuta do łóżka…

Dzisiaj miało być ujeżdżenie ze znaną sędziną ujeżdżeniowych zawodów, która specjalnie przyjechała do nas z Warszawy w ten deszcz.