Trening skokowy, a potem…znowu przestój

Drugi trening z nowym trenerem był super! Ćwiczyliśmy skoki i to było dość intensywne. Najpierw pojedyncze z kłusa, potem szereg z kłusa, a na końcu parę z galopu. Pierwsze skoki wyszły nam tak zawsze nam pierwsze skoki wychodzą. Zresztą sami zobaczcie:

W poniedziałek Smok miał wolne, a we wtorek, gdy przyszłam na trening okazało się, że kuleje na tą nogę od guli. Gula duża, ciepła i widocznie zaczęła go boleć. Znowu była weterynarz, zrobiła prześwietnia, usg i zdecydowała leczyć go środkami przeciwzapalnymi ogólnymi bez ostrzykiwania tej guli. No i tylko smarowanie miejscowe przeciwzapalnym płynem. Teraz siedem dni Smok musi stać, tylko ok 20min w karuzeli, ograniczenie jedzenia no i czekamy, czy to pomoże czy nie. Jeśli pomoże, to może na 16 Marca wyrobimy się z przygotowaniem na te regionalne skokowe zawody. Jeśli nie pomoże to generalna kicha. Znowu więc proszę o trzymanie kciuków! PLEEEEAAAASE!!!

Komentarze

25

DODAJ KOMENTARZ? USUŃ ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.