Ponieważ Smok miał szczepienie na grypę, oraz z powodu tej guli na nodze nie możemy go przemęczać. Gula na nodze ma się dobrze. Może jest trochę mniejsza ale wciąż jest.
Wczoraj z Jankiem pracowaliśmy zatem tylko na drągach, w większości w kłusie. Te drągi były poustawiane nieregularnie, żeby to Smok musiał uważać po czym jedzie. Po ostatnich zajęciach jeździ mi się znacznie lepiej pod kątem zawieszania się Smoka na wędzidle. Dopiero jadąc drągi w ósemkach (pod koniec filmu który powieszę jak będę mieć lepszy internet, bo teraz nie chce przejść) zaczął mi się trochę zawieszać, prawdopodobnie dlatego, że chciałam żeby się wyginał i za dużo ruszałam palcami i może zrobiło mu się nieprzyjemnie przy wędzidle. Poza tym luksus jeżdżenia w pustej hali wynagradza mi wszystko :) Mam nadzieję, że dziś też będę mieć pustą halę na treningu…
Obiecany film poniżej:




Komentarze
Wercia
Mam nadzieję, że Smoczkowi zejdzie to coś z nogi ….
A czy 10 dni temu nie było może urodzin twojego bloga ??
zebrazklasa
Chyba coś było… :)
sylwia
To w takim razie wszystkiego naj dla twojego bloga !
śpiewamy sto lat ja zaczynam ;)
Sto lat, sto lat …
Żeby smoczkowi to zeszło jak najszybciej !
Pozdrawiam ;)
Sylwia
duffu
Trzymam kciuki za powrót Smoka do zdrowia ^.^