Dzisiaj miałam trening tylko na Sojuzie (na Timku jeździł sam Trenejro :P), ale nie był on bynajmniej zwykły- był to trening krosowy! Normalnie powiedziałabym, że się obawiałam jak pójdzie ta jazda…, ale w sumie nie miałam na to nawet czasu. Pan Łukasz musiał skończyć jazdę ze mną najpóźniej o 17, co by oznaczało że powinnam wsiąść o 16. Jednak ze względu na to że kończyłam lekcje o 15.20, a w stajni udało mi się być dopiero o 15.50, było to niemożliwe do zrobienia (doliczając do normalnego oporządzenia wkręcanie haceli). Na szczęście pan Łukasz trochę się nade mną zlitował i użył swojej wiertarki do wkręcania haceli dzięki czemu poszło o wiele szybciej :) (i tak się spóźniłam :P)
Nie wiem czy wiecie, ale na Sojuza też wcześniej wsiadł pan Łukasz. Ogólnie mówiąc było całkiem nieźle, oczywiście Smok nie jest jeszcze na takim poziomie jak Bora czy Godecja, a poza tym jest zupełnie inny niż reszta koni pana Łukasza, więc można powiedzieć że muszą się jeszcze dogadać :P Zaczynając jazdę na Sojuzie, zachowywałam się dokładnie tak samo jak to wcześniej robiłam podczas „jazd sam na sam” (tyle, że wcześniej miałam czarną wodzę a teraz nie) więc i Sojuz robił to co wtedy, czyli zaczął opuszczać głowę i się w miarę rozluźniać. Wtedy dosłyszałam (bo był straszny wiatr) uwagę pana Łukasza, który to stwierdził, że chyba jednak to ja powinnam jeździć na Sojuzie, bo mi to lepiej wychodzi- on nie umiał sprowokować Smoka do zejścia z głową na dół :P Ale jaja! Oczywiście jak to ja, skwitowałam to ironicznym „Ma się ten talent”, ale w środku byłam wręcz wzruszona :P
Okazało się, że nawet z opóźnionym początkiem jazdy spokojnie się wyrobiliśmy z czasem, ponieważ Sojuz skakał po prostu wszystko :) Ogólnie skakaliśmy przeszkody z klasy P, raz przypadkiem skoczyło mi się linię z gwiazdki (kłodę na górce i w prawo z górki kwietnik :P). Było prawie dokładnie tak samo jak jeździłam na nim przed kontuzją: przypatrywał się każdej przeszkodzie (nawet czasami nie na te na które najeżdżałam), ale i skakał wszystko :) Co prawda zdarzało mu się czasami dziwnie odpalić po przeszkodzie, albo też obawiałam się, że w przypadku sekwencji przeszkód nie wyrobię się w zakrętach, ale z tym też nie było większego problemu :)
W sumie nie wiem nawet o czym mam pisać, bo to chyba dość nudne jak mówię że wszystko było super, więc może przejdę do tego co było po treningu…
Wiem, że powinnam pragnąć jeździć jak najwięcej, ale w przypadku gdy codziennie spędza się w stajni po 4 godziny czasami miło jest mieć trochę luzu. W związku z tym muszę przyznać, że cieszyłam się z tylko jednego treningu. Nie tylko z powodu większej ilości czasu na relaksik, ale też dlatego, że zaczynam mieć całkiem dużo do roboty ze szkoły, dlatego każda godzina jest ważna. Udało mi się wrócić do domu całą jedną wcześniej niż zwykle :). Pewnie byłoby wcześniej gdybym nie wyszła z wprawy w glinkowaniu koni (razem z mokrym papierem i folią). Jak sami możecie zobaczyć, trochę mi się rozlało :P
Jak to zwykle bywa (doświadczył tego każdy kto chodzi do szkoły) gdy przychodzi czas na robienie pracy domowej, nagle znajduje się mnóstwo bardzo interesujących zajęć… Nagle leci jakiś świetny film, serial, musisz sprawdzić facebooka i wtedy ktoś cię zagaduje, a przecież nieładnie jest przerwać rozmowę przez jakąś pracę domową, albo (tak jak było w moim przypadku) wszystko naraz plus jeszcze z godzinę na oglądanie filmików o koniach w internecie (w tym moich starych z bloga :D). I tak zegar tyka, a robota nietknięta… zrobię ją jutro rano :P.





Komentarze
Keithi Si
Z tego co przeczytałam, to tylko dopełnia moje stwierdzenie, że Ty i Sojuz to zgrana para :) Nie obraź się, za to co teraz napiszę: ale moim zdaniem najlepsza para to Ty i Smok, oczywiście Timona nie lekceważąć.
A i jeszcze coś, poszłaś na profil biologia i chemia. Mogłąbyś coś opowiedzieć,o której miejwięcej kończycie, trudne jest i czy ten profil jest związany z przyszłością ( chodzi o Twoją pracę w przyszłosci ), a mianowicie z jazdą konną? Pytam dlatego, ponieważ ludzie którzy w przyszłości idą na studia, np. zootechnika, hipologia i jeźdizectwo itp. idą właśnie na ten profil, no i również ja będę próbowała się dostać.
No i jeszcze coś, wspomniaąłm mamię kolejny raz o koniu, ale niestety nawet nei chce mnie słuchać, wstyd mówić, ale czasami po prostu nei wytrzymuję i wpadam w ryk ;(
zebrazklasa
Oczywiście, że poszłam dlatego, że profil ten pasuje do moich planów zawodowych. Na razie planuję studiować terapię manualną – coś co mi bardzo pomaga niemal na co dzień.
Keithi Si
Przepraszam za błędy, ale śpieszyłam się.
Misia
Z pracą domową każdy ma tak samo ;)
koniara
Co to jest ta terapia manualna
zebrazklasa
wygoogluj i będziesz wiedzieć :)
Kartagina
Rzeczywiście para Ty i Smok jest super, jakoś tak, pasujecie do siebie moim zdaniem :) co nie zmienia faktu, ze n czworoboku razem z Scottim prezentujecie sie bardzo ładnie i z całego serca kibicuje wam, aby w przyszłości było jeszcze lepiej
zebrazklasa
dzięki! <3