wizyta w stajni

Dzisiaj odbierałam nowe siodło. Trzeba zatem było przymierzyć czy jest dobre na konisiu. Oczywiście Smoka trzeba było pobrać z padoku.

IMG_9862

IMG_9867Sojuz nie za bardzo chciał się ruszyć z padoku. Dodatkowo Wicher się do nas przytulił, pewnie myślał, że coś smacznego przyniosłam. Poszliśmy zatem z Sojuzem do stajni.

IMG_9873Strasznie się za konisiem stęskniłam, więc musiałam go wyściskać.

IMG_9889IMG_9893 Sojuz bardzo grzecznie stał i czekał na swój los.

IMG_9898

IMG_9905

 

IMG_9915Okazało się, że w mojej pace ponownie zagościły myszy, ponieważ nieopatrznie zostawiłam tam cukierki dla konia. Oto co z nich zostało:

IMG_9918a tu ślady po ciepłym mysim łóżeczku:

IMG_9919Trzeba było wszystko posprzątać. Całą pakę po prostu. Potem przyjechała Pani z siodłem. Wsiadłam w siodło pierwszy raz od dwóch miesięcy! Widać to po mojej minie?

IMG_9934Żeby ocenić czy siodło dobrze leży trochę postępowałam, pokłusowałam i pogalopowałam nawet…

IMG_9946

 

IMG_9954 IMG_9958 IMG_9960 IMG_9978 IMG_9989 IMG_9991Smok był przez chwilę niegrzeczny. Chyba odzwyczaił się ode mnie :( Ale siodło zdecydowanie pasuje

IMG_9973Przy okazji wzięłam cały osprzęt do domu, żeby go nasmarować i umyć. Ogłowie było strasznie brudne! Nowe siodło też wzięłam do pierwszego smarowanka. Jutro mama będzie musiała je odwieźć do stajni, bo wieczorem Smok ma trening. Smok ma, a ja nie. I nie wiem kiedy będę miała. Może po feriach. Na razie postęp w moim leczeniu jest wolny. Wciąż czuję bój jak się schylam. Póki nie ma sezonu muszę popracować nad tym, żeby jak najlepiej się zrehabilitować. Ale już się martwię. A mam takie ładne siodło :)

Komentarze

11

DODAJ KOMENTARZ?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.