Wolny poniedziałek

Dzisiaj wolne od treningów, ale do szkoły trzeba się było przygotować i nadrobić dwa dni, więc nie było lekko.

W czasie gdy my byliśmy na zawodach w Pieńkach, część zawodników Trawersu brała udział w zawodach skokowych – Finale Ligi Mazowsza w Słupnie. Konkursów tam było mnóstwo, więc jak ktoś chce może sobie tutaj poczytać:

http://www.voltahorse.pl/images/2012/09/wslupno.pdf

To co jest istotne w tych zawodach to pierwsze sukcesy Robina, który wiosną dołączył do grupy sportowej Trawersu i kupił własnego konia – Logosa. W Słupnie zajął on trzecie miejsce w konkursie LL z trafieniem w normę czasu w sobotę, a w niedzielę zajął pierwsze miejsce w konkursie 80/90 kucy i małych koni i drugie miejsce w konkursie LL zwykłym. Gratulacje Robin! Mam nadzieję, że to dopiero początek wygranych w twoim przypadku :)

Mojajazdakonna zapytała czy zostały mi blizny po lipcowym wypadku. Sami zobaczcie jak to wyglądało na wakacjach, czyli ponad miesiąc od wypadku. To zdjęcie było robione pod wieczór, więc blizny są trochę bledsze niż na prawdę:

To najbardziej podkolanowe przecięcie w lewej nodze jest blade i prawie go nie widać. Ale pod prawą nogą mam dwie fioletowe szramy, które wzbudzały niejakie zainteresowanie wśród osób obecnych na plaży. Przynajmniej widziałam, że ludzie milkli jak przechodziłam i pewnie zastanawiali się co też mogło mi się zdarzyć. Założę się, że nikt nie zgadł :)

No i łydka też ma taką ciemniejszą plamę, plus dodatkową której się nabawiłam u babci, gdy jeździłam 2 godz konno w krótkich spodenkach. No cóż. Łącznie sprawę ujmując wyglądam trochę jak gladiator z tymi bliznami.

Jutro muszę jechać do lekarza bo wciąż dokucza mi ucho i nie wiem czy zdążę wrócić z Warszawy na trening. Obawiam się, że mój blog nie będzie w tym tygodniu zbyt interesujący…

 

Komentarze

2

DODAJ KOMENTARZ?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.