Wczoraj przyjechała pani weterynarz na kontrolę. Zdjęła opatrunek z nogi obejrzała i stwierdziła, że gula prawie w ogóle zeszła i jest dobrze, można konia ruszać. Tak więc przed 18.00 przyjechałam na pierwsze stępy, a tu… gula z powrotem na nodze! I to ciepła. No i się trochę zdenerwowałam. Zadzwoniłam do mamy z tą wiadomością, a ona do innego lekarza (tego samego który badał Smoka przed kupnem), który jest z Poznania, ale podobno miał być w Warszawie w niedługim czasie.
Co się okazało? Właśnie był w Warszawie. A nawet nie w Warszawie, tylko właśnie był w naszej stajni u innego konia. Ten lekarz ma ogromne doświadczenie, ma nawet własny szpital dla koni, więc mama poprosiła go o konsultację, żeby nam powiedział co mamy z tym robić.
Tak więc po stępowaniu przez 20 min w hali zostałam ściągnięta telefonicznie z powrotem do stajni. Lekarz znowu obgolił nogę Smoka, zrobił USG. Oczywiście pokazało ono, że w środku wszystko jest ok, tylko jest krwiak. Potem wziął Smoka znowu do hali na pokazanie ruchu na ląży (rozsiodłanego). Potem poprosił o pokazanie w ruchu pod siodłem (znowu siodłanko). A na końcu zrobił próby zgięciowe. Wszystko jest ok! Według niego ta kulawizna sprzed tygodnia nie jest z powodu guli, tylko musiał się uderzyć. I rzeczywiście na filmie z treningu niedzielnego zrzucił, więc to mogło być to. W tej chwili ruch ok, próby ujemne, wszystko jest ok! No to mi ulżyło. Kazał koniecznie wracać z nim do pracy, bo koń w tym wieku nie może stać za długo bezczynnie bo traci mięśnie. Smok ostatnio ciężko pracował na krosie w Październiku, więc i tak mięśnie nie ma najlepsze w obecnej sytuacji. Tak więc smarujemy go lotionem 1000 pomieszanym z lekiem na noc + owijki, a dziś na 20.40 mam delikatny ujeżdżeniowy trening z Panią Ewą. Mam nadzieję, że już będzie można się powoli przygotowywać do sezonu. A ten krwiak podobno nawet może zostać na zawsze taki wypukły i będzie to wtedy “wada piękności”.
Kolejna wiadomość – mam już licencję na starty w tym roku! Hurra!



Komentarze
Carmi
Kurcze, a próbowałaś smarować maścią na wymiona ten krwiak? Koń mojej koleżanki zarobił krwiaka na udzie od innego konia i smarowałyśmy właśnie maścią na wymiona, a potem też liotonem.
zebrazklasa
na razie smarowałam tym, co mówili lekarze
:)
Czemu się tak cieszysz z licencji? Przecież to się tylko wysyła papiery i już :)
zebrazklasa
Bo teraz jest trudno w Trawersie załatwić formalności. Trochę to trwało
Tosia
Kocham weterynarzy xD każdy co innego :D
Frytkowa
Noo … weterynarze mają różne teorie … xd ;) Np. piesek mojej koleżanki zachorował, wet powiedział że to od żołądka czy coś i operował psiaka, a potem się okazało że to od mózgu i Atik nie wiedział gdzie jest :( Trzeba było uśpić …
A właściwie co to jest ta jazda na gąbkach ?
I będziesz jechać w tym roku na OOM czy już nie ?
frygusiasta1996
Czyżby chodziło o doktora Przewoźnego? :)
Jeśli tak to bardzo dobry lekarz. Jestem z okolic Poznania i moja klacz Fryga była w klinice u doktora Przewoźnego już dwa razy… No i raz właśnie też przez krwiaka na nodze. Mam nadzieję, że u Smoka będzie wszystko OK, bo niestety u nas krwiak skończył się operacją :( Życzę szybkiego powrotu do kondycji :)
zebrazklasa
Tak, Przewoźny. Powiedział że u Smoka to jest nic poważnego
zostansmokiem
U nas w stajni kiedyś był taki koń, że też właśnie miał taką gulę na nodze-jak Sojuz-( już do końca życia) ale w niczym mu to nie przeszkadzało, jedynie był to mały problem przy zakładaniu ochraniaczy, Tak więc trzymam za Was mocno kciuki i życzę sukcesów w sezonie :)
sylwia
trzymam kciuki za was !
zapraszam
schleichkonik.blogspot.com/
Frytkowa
Kiedy będzie nowy post ?