Nareszcie spełniona

Dzisiaj wstałam o 6.00 żeby w stajni się pojawić o 6.30 ponieważ po krosie wszystkie konie miały rano przegląd weterynaryjny. Poprawiłam Smokowi korki, nakarmiłam i przebrałam się na przegląd. Zupełnie nietypowo dla siebie, ale typowo dla tych zawodów Sojuz miał bardzo dużo energii i bał się różnych rzeczy. W czasie gdy dość długo stępowałam w oczekiwaniu na swoją kolejkę, nagle odskoczył w bok i kopnął mnie w kostkę tak, że myślałam, że pękła mi kość! Natychmiast zrobiła mi się pod butem gula, która zaczęła mnie uwierać i znowu biegnąc w przeglądzie z koniem musiałam kuleć, chociaż wcale to nie było specjalnie.

A tak na marginesie ten rok zaczął się kontuzją i cały czas coś mi się w tym roku zdrowotnie dzieje, ale mam nadzieję, że na tym roku to się skończy, albo nawet wcześniej.

Po przeglądzie od razu poszliśmy na parkur. Miałam w tym czasie dwa problemy. Po pierwsze szłam w nowych butach i sztylpach, które dostałam w nagrodę za pierwsze miejsce w Facimiechu w czerwcu tego roku. W końcu postanowiłam zacząć je używać, bo bardzo ułatwia życie jak ma się na zawody osobne konkursowe buty i sztylpy, bo są po prostu czystsze i elegantsze (mniej zniszczone). Moje codzienne buty nie wyglądają zbyt reprezentacyjnie. No i wracając do tematu butów, to mają one suwak na pięcie i bardzo mnie on obciera gdy chodzę. Na koniu mi to nie przeszkadza, tylko w chodzeniu. Po drugie wspomniana wcześniej gula od kopnięcia mnie strasznie bolała. A przeszliśmy dłuższy parkur niż obowiązywał nas naprawdę.

Parkur nie był trudny, tylko miał bardzo ostre zakręty między przeszkodami. Na parkurze bardzo się starałam pojechać dobrze i wreszcie miałam poczucie, że zrobiłam w tym przejeździe wszystko, żeby zająć jak najlepsze miejsce. Szkoda, że nie było tak w ujeżdżeniu i w krosie, w którym pomyliłam czas…

Po skokach poszłam się przebrać i rozebrać konia, a potem wróciłam obejrzeć bardzo ładny przejazd Perły na Jędrusi. Niestety okazało się, że znowu do dekoracji muszę się przebrać w galowy strój. Ostatecznie zajęłam w swojej kategorii trzecie miejsce. Pierwsze miejsce zajęła Ania Bortnik na kolejnym testowanym koniu – Wichrze. Za moje trzecie miejsce dostałam tym razem puchar, małe białe flo i 400zł w gotówce :) Takie nagrody, to rozumiem :)

W zawodach Trawers wypadł bardzo dobrze bo w Pucharze Polski kuców C Julka Kania na Maladze zajęła 2 miejsce, a Perła na Różanej w klasie E zajęła 1 miejsce. W Mistrzostwach Polski kuców wkkw Perła zajęła 1 miejsce na Avanti PP, a na Jędrusi w Memoriale Kazimierza Kamieńskiego-Huzara (w którym ja startowałam w klasie L) w klasie 1* zajęła miejsce 2. Zresztą wszystkie wyniki można zobaczyć tu: http://www.voltahorse.pl/images/2012/09/pienkikonc.pdf

Tak jak mówiłam nie mam zdjęć, bo nie było mojej mamy. Mama Ani robiła mi tylko film na skokach, gdy go otrzymam to powieszę. Do stajni dotarliśmy dopiero przed 21.00 a teraz w domu muszę odrobić jeszcze lekcje na poniedziałek. Jutro koń ma wolne, oraz w tym tygodniu będzie szczepiony na grypę, więc będzie kolejne 3-4 dni przerwy od treningów. Kolejne zawody w Kwiekach 20 Października. Jak widać już nie umiem ze zmęczenia sklecić sensownej treści więc – dobranoc! :)

 

Komentarze

10

DODAJ KOMENTARZ?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.