Skleroza nie boli

Dzisiejszy dzień mogę podsumować w trzech słowach: skleroza nie boli. Niestety ona mnie dopadła i mam tego konsekwencje, niestety niezbyt pozytywne… :(

Gdy wstałam od razu poleciałam do stajni ponieważ zostałam wytypowana do karmienia koni. Tak więc moje śniadanie przełożyłam na bardzo bardzo później chociaż w sumie to nie wiem czy w ogóle je zjadłam. Następnie gdy nadarzyła się okazja by pójść w grupie na kros to oczywiście skorzystałam. Dostałam kilka cennych wskazówek od takiego jednego pana więc gdy już wróciłam do stajni byłam pełna optymizmu i energii, dopóki nie przypomniałam sobie że muszę wykonać drugą najgorszą pracę po korkach, a mianowicie wkręcić hacele. Nie zajęło mi to długo ale bardzo się przy tym zmęczyłam.

Gdy zaczęłam się szykować do startu natknęłam się na kilka przeszkód. Po pierwsze okazało się że mam ogromne dziury w spodniach konkursowych. Na szczęście znajdowały się na łydkach więc mogłam je przykryć sztylpami. Po drugie strasznie trudno jest zakładać naramienniki samemu. Wszystkie paski wplątywały mi się w kamizelkę i w ogóle jakiś koszmar. Dzięki Bogu przyszła mi na ratunek Królik, i wtedy to już poszło szybko.

Na rozprężalni Sojuz zdecydowanie okazywał nadmiar energii. Na szczęście po galopach i skakaniu przeszkód troszkę się ogarnął i już w 65% miałam nad nim kontrolę. Przez cały czas starałam się uspokoić. Jednak na każdych zawodach są emocje i wielki stres i to właśnie jego próbowałam się pozbyć. Nawet muszę przyznać że mi się udało, a gdy wystartowałam nie miałam już czasu się stresować. Kros jechało mi się bardzo dobrze. Na jednej przeszkodzie Sojuz się troszkę zawahał, ale reszta była bardzo dobra. Można by było uznać że przejechałam na czysto. I w sumie przez pierwsze 10min po przejeździe tak myślałam, dopóki się nie dowiedziałam że norma czasu była o 12 sekund mniejsza od tej którą sobie wymyśliłam i dzięki temu dostałam 1,6 punkta karnego i spadłam na 4 miejsce :(

Szkoda, ale nie ma co się załamywać. Jeszcze jutro są skoki i wszystko może się zdarzyć :)

Komentarze

6

DODAJ KOMENTARZ?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.