Miejsce na flots

Okazało się, że nie miałam wczoraj treningu, więc poprosiłam mamę, żeby sfotografowała gdzie w pokoju trzymam flots. Oczywiście od razu uprzedzam, że się nie chwalę, bo mam w klubie naprawdę utytułowane zawodniczki, które mają tyle flots i pucharów, że już musiały zrobić specjalne półki poza swoim pokojem. A ja mam flots z kilku lat, ale puchary i medale, to dopiero praktycznie od zeszłego roku zbieram.

Najpierw flots umieszczałam na firance:

Potem tata mi zamontował specjalną półkę nad łóżkiem, gdzie obecnie trzymam najważniejsze dla mnie puchary i flots


ten najważniejszy – brązowy medal z Mistrzostw Polski oraz biało-czerwone piękne floo są między nimi oczywiście:

Szklane puchary które dostałam w Facimiechu, oraz na OOM trzymam na oknie ze względu na to, żeby mi czasem nie spadły na głowę:

Zresztą pownieważ ten puchar po prawej miał przyklejoną klejem kartkę, to czasem używamy go jako wazon…:)

Mam jeszcze ewentualnie miejsce na regale z książkami na puchary.

A flots mają być w przyszłości wieszane na takiej specjalnej białej lince, która będzie umocowana do ścian wokół pokoju, na tej wysokości, co teraz flots wiszą na firance. I tyle na ten temat.

Napiszcie, czy Wy też macie w pokojach wszędzie konie. Ja od małego dziecka zbierałam konie i widać je w moim pokoju. Nawet pościel mam w konie :)

P.S. Trening dziś już jest, pewnie ujeżdżeniowy.

P.S 2: Gimli napisała, że miała w pokoju tapetę z końmi. Ja nie mam tapety, tylko mam nad biurkiem takiego kucyka naklejonego. Wygląda jak namalowany:

Komentarze

14

DODAJ KOMENTARZ?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.