Postępy i ich brak :P
Ostatnimi czasy, jako że minęła już ponad połowa wakacji ( :C ), a ja prawie cały swój czas spędzałam z końmi (część z Was pewnie ma podobnie), starałam się pogodzić dwa treningi dziennie z przyjemnym wypoczynkiem :).
Ostatnimi czasy, jako że minęła już ponad połowa wakacji ( :C ), a ja prawie cały swój czas spędzałam z końmi (część z Was pewnie ma podobnie), starałam się pogodzić dwa treningi dziennie z przyjemnym wypoczynkiem :).
Następnego dnia nadszedł czas na próbę terenową w związku z czym, jak sobie pewnie wyobrażacie byłam mocno zestresowana.
Przez ostatni czas narobiły mi się duże zaległości w relacjonowaniu treningów i zawodów, ponieważ ostatnio mam wszystkie trzy konie w treningu, czasami dwa razy dziennie plus opieka nad nimi, wszystko to zajmuje czas ;P Spróbuję teraz nadrobić bardzo pokrótce.
Wczoraj odbył się drugi dzień zawodów skokowych w Białym Borze (ale dla mnie pierwszy) podczas którego na obydwu koniach jechałam klasę N.
Ostatnie treningi z p. Łukaszem wydaje mi się, że były dość znaczące, szczególnie odnośnie skoków na Timonie oraz pracy z Czarkiem, bo w przypadku pierwszego nareszcie ogarnęłam system na skoki, a odnośnie drugiego w końcu zaczyna się mnie słuchać :)
Przez ostatni tydzień zarówno ja jak i wszystkie trzy kucyki mieliśmy małe roztrenowanie.