Przez ostatnie dni nie odzywałam się zbyt często :( ponieważ okazało się, że po świątecznej przerwie nawarstwiło się wiele rzeczy do zrobienia zarówno w stajni jak i w szkole :( Mam nadzieję, że niewielu z Was popełniło ten błąd i poprzekładało sobie sprawdziany na teraz… :P
Dlatego właśnie chciałabym napisać w jakiej sytuacji aktualnie się znajduję razem z moimi kucykami. W sumie można by było to porównać do lekkiej depresji poświątecznej albo do małego kryzysu wieku średniego :P
Tak jak postanowienia noworoczne zwykłych ludzi skupiają się na takich rzeczach jak waga, rzucenie palenia, lepsze oceny itp. tak mój Trenejro stwierdził że idealnym postanowieniem będzie zakaz czarnej wodzy na treningach w nowym roku. Tak więc od pierwszego treningu po 01.01.2015 miałam jeździć na Sojuzie bez żadnych „pomocy naukowych”. Szczerze mówiąc bałam się trochę tej jazdy, więc na wszelki wypadek wzięłam ze sobą czarną wodzę :P Okazało się jednak że Smok chodził lepiej niż się spodziewałam. Najfajniejsze uczucie było w galopie, kiedy to praktycznie nie musiałam niczego robić, a Sojuz sam się zaokrąglał, odpowiednio ustawiał jednocześnie zostając lekkim na pysku :D Niestety przez ostatnie kilka jazd zauważyłam systematyczny spadek tej dyscypliny u kucyka… Teraz znów staje się sztywny i ciężki, z zadem jakieś 2 kilometry za nim… :(
Bardzo podobnie sprawa wygląda z Chenaro. W sumie od kiedy przyjechał i tak zrobiliśmy duży progres, ponieważ już umiem nim stepować i kłusować na zupełnie rozluźnionej szyi, ustawionej w dół… ale nic poza tym. Galop nadal jest lekką masakrą, Czarka szyja zamienia się wtedy w drewno, idzie cały sztywny przez co i ja się taka robię, co z kolei nie pozwala mu się rozluźnić (jak zawsze musi być błędne koło :P).
Teraz pozostaje tylko pytanie jaki jest powód tego kryzysu? Widzę tylko dwie opcje, albo jest to po prostu jeden z zapewne wielu jeszcze gorszych okresów koni. Nie wiem czy wiecie (może już to zauważyliście), ale niestety w pracy z końmi trzeba się liczyć z ich spadkami i wzlotami formy. W zależności od konia zwykle następuje długi okres bez postępów, nagle objawia się jakiś przełom w pracy, a następnie znów nic albo nawet lekki spadek. Czasami jest też tak, że żeby zrobić jeden krok do przodu, najpierw trzeba cofnąć się o dwa- smutna prawda. Oczywiście nie mówię, że dotyczy to wszystkich koni (jest jeszcze nadzieja :P). Wracając, druga opcja – chyba prawdopodobniejsza – że to ze mną jest problem. Aktualnie Trenejro cały czas powtarza mi, że muszę zacząć od siebie, bo jeżeli ja nie zacznę dobrze siedzieć i prawidłowo „działać”, żaden koń nie będzie pode mną funkcjonował jak należy (pocieszające no nie? :P).
W każdym razie jak na razie będę się starać ze wszystkich moich sił żeby się poprawić, ale cały czas mam nadzieję że to chociaż częściowo ta pierwsza opcja również gra tu rolę :) Tym bardziej, że dzisiaj pracował u nas koński dentysta i każdemu kucykowi znalazł jakieś znalezisko.

Scottiemu np usunął potężny wilczy ząb, który musiał mu przeszkadzać przy wędzidle.




Komentarze
Marzenna
Bardzo ciekawe, To oprócz wilczego zęba u Scottiego, co znalazła u innych koni?
koniara
Ciekawe.Ja miałam o wilczym zębie na lekcji- kierunek technik weterynarii:)
zebrazklasa
napisz co z tym wilczym zębem jeśli pamiętasz? Bo ja nie rozumiem jak można tego wcześniej nie zobaczyć? Przecież to jak szabla u mamuta była!
koniara
Nic.po prostu wałachy i ogiery mają ten wilczy ząb i jak im przeszkadza to się go usuwa,ale jak będę mieć lekcję z panem od anatomii to mu się podpytam o to. Ale to dopiero w środę :(
PS:dziwne że wcześniej tego nie za uważył.
Ania
Co u innych ” kucykow ” znalazł dentysta ?
drimevy
Cóż no niektóre kryzysy trzeba po prostu przetrwać, na pewno wkrótce znowu będzie lepiej :)
Swoją drogą dzisiaj przyszła szczotka, dziękuję bardzo, super jest <3333 :DD
Marysia
Czy u Chenaro i Smoka też coś znalazł? ..
Gosia nie martw sie dasz radę! :)
zebrazklasa
U Smoka kamień na jednym zębie był podobno grubości zęba, a u Chenaro też mówił że coś małego znalazł, ale nie wiem co
Marysia
dzięki za odpowiedź! :)
Ola
Zawsze tak jest, ale trzeba iść dalej, bo w końcu zawsze się układa! :)
justii
Bardzo często powodem kryzysu u koni są kły. A czy ze względu na nadchodzące ferie mogłabym podsunąć ci temat, który mnie (i zapewne innych) interesuje?? oczywiście jest związany z jeżdziectwem :)
zebrazklasa
Sure – dawaj temat!
justii
Super :) czy mogłabyś opisać nam tak dokładnie swój dzień, dietę bo jako osoba siedząca w wyższym już sporcie chyba zwracasz uwagę na to co jesz itd., jak dajesz radę połączyć to ze szkołą i czy twoje wyniki w nauce na tym nie cierpią?Jak radzisz sobie, bo w końcu sama mieszkasz, zakupy i wg są dodatkowymi obowiązkami, które zabierają czas, a przecież musisz ogarnąć trzy konie i w końcu kiedyś odpocząć. chodzi mi o to żebyś napisała w jaki sposób to wszystko z sobą łączysz, ponieważ jest wiele osób które chciałyby mieć 1 konia to nie mogą, bo rodzice twierdzą, że coś (szkoła głównie) na tym ucierpi, a ty (chyba) jesteś przykładem, że niekoniecznie :) Sorki, że się tak rozpisałam ;) i co dasz radę???
Misia
Tak napisz to
Luiza
Jej <3 Genialny temat. Dałabyś radę?
zebrazklasa
Pamiętajcie please że ja wciąż chodzę do szkoły. Ferie zaczynam za dwa tygodnie…
justii
Dziękuje wszystkim za poparcie ;)))))))))))
asia
Napisz o tym :D
Marysia
Taaak! 3 razy tak xd
sandra
no tak . też nieraz mam tak z moim koniem że nieraz jest lepiej a nieraz gorzej no ale tak już jest . Dacie rade ! <3
konik6628
Ciekawa zdobycz :)
justii
Widzę, że proponowany temat został przyjęty, cieszę się bardzo :) więc z niecierpliwością czekamy aż bedziesz miała ferie i ukaże się wpis. Pozdrawiam ;*
konik6628
Ja też przyłączam się abyś zamieściła wpis o swoim dniu ;)
konik6628
Sama jestem ciekawa jak tam sobie radzisz…