Jaroszówka po ujeżdżeniu i skokach

Po pierwsze chciałabym uprzedzić, że jak to zwykle na zawodach w różnych dziwnych miejscowościach, internet jest przez chwilę i trzeba liczyć, że się na tą chwilę załapie. Czyli inaczej mówiąc internet jest tu do luftu. Ja już próbuję załapać się na zasięg od 20.30. Dlatego dziś napiszę to co najważniejsze, a resztę jak będę mieć internet.

Z ujeżdżenia Rysia byłam zadowolona.

http://www.youtube.com/watch?v=DJn3-RpQGds?hl=pl&fs=1&w=425&h=349

Skoki Ryś pojechał na czysto.

Z ujeżdżenia na Smoku nie byłam zadowolona.

Jeszcze się z nim nie zgrałam, więc niektóre elementy rozbił dobrze, a resztę tak jak wyszło. Na skokach ze Smokiem liczyłam fule na Ryśka, więc było mi za ciasno i miałam jedną zrzutkę.

A wyniki?

Po ujeżdżeniu na Ryśku byłam 11, a na Smoku trzecia…!

Po skokach, na Ryśku jestem dziesiąta a na Smoku (przez zrzutkę) siódma. Tak więc wiele zależy od tego jak pójdzie moim konkurentom jutrzejszy kros. Kros generalnie jest łatwy z jednym ALE. Otóż trzeba w czasie krosu przejechać dwa razy przez rzeczkę. Nie przez stojącą wodę jak to zwykle do tej pory widziałam, ale przez płynącą rzeczkę (powieszę zdjęcia jak tylko internet mi na to pozwoli). Generalnie jest to na tyle nowe dla koni, że nawet Rysiek miał opór przed wejściem do niej. Myślę, zatem że rozkład miejsc może się jutro zmienić.

Niedobra wiadomość jest taka, że krosy zaczynają się o 9.00, ale są to krosy klasy P. Potem jedzie jedna gwiazdka, potem dwie gwiazdki, a na szarym końcu Lki. A ja w Lce jadę pierwsza na Ryśku i 36ta na Smoku. Czyli prawdopodobnie będzie to póóóóóoźnym popołudniem, a do domu wrócimy na czwartą rano, jeśli w ogóle mama da radę jechać  jeszcze osiem godzin z końmi.

Komentarze

1

DODAJ KOMENTARZ? USUŃ ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.