Dzisiaj były galopy kondycyjne. Jako pierwszego wzięłam Smoczka. Jeździło mi się dobrze, ale jak tylko się rozluźniał w kłusie od razu odpinał się napierśnik! Strasznie mnie to denerwowało, bo trzeba było przechodzić do stępa, zatrzymywać, puszczać wodze i strasznie się wyginać żeby dosięgnąć do napierśnika. Szczególnie, że były galopy kondycyjne i teoretycznie nie można było się zatrzymywać. Jak zwykle przy pierwszych zagalopowaniach trochę sobie podskakiwał ze szczęścia albo, po prostu miał za dużo energii.
Na Rysiu jeździło mi się bardzo dobrze! Może czuje konkurencję i się bardziej stara :) Albo może ja wiem, że on niedługo wyjeżdża i z tego powodu lepiej mi się jeździ… Ładnie się zbierał i wyginał, a nawet był całkiem do przodu. Bardzo mnie zadowoliło to, że słyszałam głównie pochwały od Trenerki, chociaż inni dostawiali sporo uwag krytycznych :)



Komentarze
Koniara2001
Lubię galopować :)