Kwieki – dzień 1

Czwartek był bardzo długim dniem… Wstałyśmy rano i od razu przyjechałyśmy do stajni, a start miałam dopiero o 18.30. Jednak nie było to w żadnym stopniu uciążliwe, wręcz odwrotnie. Bardzo się cieszyłam, że będę mogła cały dzień patrzeć na przejazdy innych :) Do tego miałam mnóstwo czasu na wypolerowanie siodeł, ogłowia… i na zakorkowanie konia (jakichś 5 w moim życiu- po tym względem zawsze wyręcza mnie mama :P).

Gdy miałam już wychodzić na rozprężalnię przed ujeżdżeniem zaczęło trochę kropić… i dobrze, że zostałam w boksie, bo ten mały deszczyk przerodził się w totalną ulewę. Naprawdę współczułam wszystkim, którzy właśnie siedzieli na koniach, tak jak Zosia P. już po chwili musieli być zupełnie mokrzy. Na szczęście ulewa trwała zaledwie ze 7 min, więc gdy się już uspokoiło w ogólnie nie musiałam się spieszyć – miałam jeszcze 25 min do startu. W sumie przed ujeżdżeniem nie byłam zestresowana. Wszystkie pierwsze starty już przetrwałam: pierwsze zawody w roku, pierwsza gwiazdka i pierwsze zawody na Ostlerze, więc ten nie wywołał u mnie większych emocji. Szczególnie, że Donek zwykle sprawuje się całkiem nieźle podczas dresarzu, jest po prostu równy z tendencją do poprawy wyników. Tym razem też tak było :)

Jak to pani Kasia powiedziała: oprócz zatrzymań (gdzie Donek zostawiał lewą tylną nogę) i wpadki z za szybkim zagalopowaniem (gdzie z kolei poczuł wiatr we włosach i bez mojej prośby zagalopował w miejscu gdzie miałam kłusować) był to naprawdę bardzo ładny przejazd. Tak więc nawet z oceną za jeden ruch od jednego sędziego 2, od drugiego 5- i tak otrzymałam ocenę 47,3. W gwiazdce! Do tego byłam bardzo zadowolona ponieważ od obydwu sędziów dostałam 8 za „postawę jeźdźca” :D Zobaczcie sami na filmie, który specjalnie opisałam tak, żeby był opisany ruch i jego ocena przez dwóch sędziów:

Za to przed skokami stresowałam się strasznie. Parkur trzeba przyznać, że był postawiony solidnie- dobre 1.15, a gdy jeszcze zobaczyłam potrójny szereg (jeszcze nigdy go nie skakałam) – zamarłam. W sumie nie bałam się tak strasznie wysokości, bardziej obawiałam się tego, czy będzie mi pasowało do przeszkody. Okazało się jednak że gdy jechałam w miarę w tym samym tempie, większość odległości pasowała. Jedynie w linii na cztery fule gdzie później był szereg na dwie- zrobiło się trochę za blisko a ja nie czekałam tylko się trochę położyłam. W każdym razie zgarnęłam 8 punktów, co biorąc pod uwagę trudność parkuru, uważam za bardzo dobry wynik :)

 

 

Komentarze

18

DODAJ KOMENTARZ?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.