Odrobina szaleństwa

W ostatni weekend dokonałyśmy z mamą małej zamiany. Jak zwykle przyjechałyśmy do stajni z zamiarem, żeby mama wsiadła  na kucyka Treworka, a ja na Donka. Wpadł jednak pomysł bym ja sobie poskakała na Borze (w ramach doskonalenia mojego półsiadu i techniki najazdu na przeszkody), a mama została posadzona na Donka :). Na początku się trochę stresowała, bo to nowy koń, o wiele wyższy, a do tego (jak to zwykle on, gdy wszystkie konie są na padoku, a on sam w stajni) zaczął świrować. Jednak w miarę jeżdżenia mama co raz bardziej się do niego przekonywała. Doncaster był bardzo zadowolony, że prawie niczego się od niego nie wymaga, więc stał się bardzo spokojny i miły. Nawet w takim stanie był o wiele bardziej reaktywny niż Treworek, a poza tym mama doznała nowego uczucia – Donek się fajnie kołysze/buja się w galopie, co przyczyniło się do polubienia przez mamę jazdy na Chomiku :).

Ja jeździłam na drugiej kasztance i muszę przyznać, że był to super trening. Zaczęło się tak jak zawsze- stęp, kłus, łopatki, ustępowania i galop. Ja też doznałam zupełnie czegoś nowego, ponieważ Borze w przeciwieństwie do Donka przez to, że ma tendencję do być ciężkim na przodzie- trzeba podnosić głowę. Tak więc trzeba było podnosić jej przód, swój ciężar przenosić bardziej na zad i do tego dojeżdżać łydkami, czyli prawie tak samo jak na Ostlerze tyle, że mocniej. Co do samych skoków to dały mi one ogromnego kopa. Tak jak na Donku jest to tak normalne i proste, że aż czasami może się wydawać nudne (jedyne z czym trzeba się zmierzyć to odległości od odskoku do przeszkody itp.). Tymczasem na Borze było to zupełnie co innego. Ona jakoś tak dziwnie skacze- mega zaokrągla się szyją i grzbietem- że jeżeli nie ma się oh-shite position to niestety wylatuje się z siodła jak z procy. A im większe tempo i im większe przeszkody, tym bardziej się to odczuwa. Nareszcie jakieś emocje! Naprawdę superowe uczucie, jeszcze przy wyższych skokach dała się wyczuć chwila zawieszenia w powietrzu :D Rraz nawet tak się zaokrągliła, że żeby patrzeć przed siebie musiałam strasznie wygiąć kark- aż mi coś chrupnęło :P

Co do szaleństwa to jeszcze ostatnio pojechałam z panią Kasią w teren na galopiki kondycyjne. Odwiedziłyśmy te przepiękne jeziora w Grzegorzewicach, jeszcze pozwiedzałyśmy kilka leśnych dróżek i ani się obejrzałyśmy gdy wróciłyśmy do stajni było już 2 i pół godziny po wyjeździe :P

A jutro rano trening dla odmiany, a potem pakowanko i ok siedmiogodzinna droga do Kwiek… Zgłosiło się tam ponad 200 koni…!

Komentarze

21
  • asia

    Życzę powodzenia w zawodach :) Fajne treningi macie z mamą. :))

    Odpowiedz
  • Paula

    Powodzenia na zawodach, na pewno pójdzie wam super :)

    Odpowiedz
  • Emara

    Trzymam kciuki jak zwykle!
    :D

    Odpowiedz
  • konik6628

    powodzenia :)

    Odpowiedz
  • asia

    Kiedy dasz wpis z zawodów? Nie mogę się doczekać ;)

    Odpowiedz
    • horsend

      spadła. co ma pisac?

      Odpowiedz
      • Dexter

        Byłaś/eś na tych zawodach? Jak ogólnie poszło?

        Odpowiedz
      • Horsend

        Parkur jechała średnio, dwie zrzutki to i tak mało. Na crossie spadła na łatwym polwalku metrowym, cross 1* był na prawdę łatwy, praktycznie same pojedyncze przeszkody, mało trudnych kombinacji. Ujezdzenie pojechała dobrze, ale to jedyna z trzech prób ktore jej dobrze idą. Jednak uważam zd 1* to dla niej jeszcze za wcześnie. Powinna postartowac p klase

        Odpowiedz
      • asia

        Zdarzają się lepsze i gorsze przejazdy i wolę czytać blog prawdziwej osoby z sukcesami ale również z porażkami. Właśnie za to lubię blog Gosi, za jej szczerość, za jej sposób pisania.

        Odpowiedz
  • Dexter

    Wydaje mi sie, ze jeżeli nie masz pewności, to nie musisz pisac takich rzeczy, w dodatku to ona i jej trenerzy decydują w jakich zawodach brać udział …

    Odpowiedz
  • julatermar

    Najłatwiej jest krytykować…

    Odpowiedz
    • Horsend

      To nie jest krytyka, nie znacie Gosi. A ja uważam ze szczera to jest ostatnie słowo jakim okreslilabym ten blog, ale potwierdzić to mogą tylko w głębi serca osoby ktore ja poznały. Ten blog to stek bzdrur i wyidealizowanej rzeczywistości która Gosia chce wam przedstawić, prawda niestety jest od tego różna. Nikt nie powie tego jej prosto w oczy, możliwe ze nawet teraz pare osob ktore ja znają napiszą ze jie mam racji, ale zrobią to z czystej uprzyjemnosci.

      Odpowiedz
      • asia

        Tak, nie znam Gosi, nie wiem jaka jest na prawdę po prostu lubię czytać jej posty i zawsze WYDAWAŁO mi się, że chociaż część tego to prawda, że jest z nami szczera.

        Odpowiedz
      • asia

        Napisałaś, że Gosia przedstawia nam wyidealizowaną rzeczywistość, a ten blog to stek bzdur. Co masz na myśli? Że Gosia bije swoje konie, przegrywa w zawodach, jest brutalna, niemiła,wredna itp?

        Odpowiedz
      • zebrazklasa

        Jeśli twierdzisz że ja jestem nieszczera, to chyba jednak się nie poznałyśmy. Ale twoje hejterstwo mnie poraża! Bardzo łatwo hejtować anonimowo, bo Ty masz wszystkie karty na stole, a ja nie wiem nawet do czego pijesz. Ciekawe za co mnie tak nienawidzisz?… Natomiast jeśli zamierzasz mnie obrażać i oczerniać to wiedz, że do tego nie dopuszczę. Ten blog to nie jest spowiedź, tylko blog. Ja jako autor decyduję o tym o czym chcę napisać. Czasami muszę uważać aby nie naruszyć dobra innych osób. Tak więc nie o wszystkim mogę pisać. Ale zauważ, że nikogo tu nie oczerniam i nie obrażam. Taka jest zasada – jak rozumiem ty masz inne zasady. Zawsze staram się pokazywać jasną stronę sytuacji, dawać nadzieję. Nawet gdy samej mi jej brakuje. Bo ten blog jest dla osób które chcą się czegoś nauczyć i kochają jeździectwo. Po co ty go czytasz – nie wiem. Wszystkie wpisy które tu piszę są na 100% szczere, bo tylko wtedy mogą pomóc innym, pokazać coś, nauczyć. Nawet gdy coś mi się nie udaje opisuję to otwarcie. Inaczej to by nie miało sensu. I sam blog o tym świadczy. Twoje słowa o steku bzdur – to stek bzdur… Oczywiście ZAWIŚĆ w środowisku końskim jest masakryczna, a takie osoby jak ty zniechęcają do prowadzenia bloga. Bo blog wymaga wiele pracy, której w zasadzie nie muszę wykonywać. Natomiast trzeba brać odpowiedzialność za swoje słowa. Dopóki piszesz, że powinnam jeździć Ptki – masz prawo mieć swoje zdanie. Ale pisząc, że jestem nieszczera – obrażasz mnie a ja sobie tego nie życzę. Jeśli będziesz mnie nadal oczerniać zostaniesz zablokowana.

        Odpowiedz
      • julatermar

        to co Ty tu piszesz to jest przykre. Gosia to baaaaaardzo miła osoba i uważam że to co piszesz kompletnie nie ma postawy. Widze Gosie bardzo często, wiem jak jeździ, i uważam że nie przedstawia tu wyidealizowanej rzeczywistości tylko całą prawde.

        Odpowiedz
  • julatermar

    Przepraszam Cie bardzo, ale znam Gosię bardzo dobrze bo stoimy w jednej stajni i mamy jedną trenerke. Nie musisz mi tak mówić bo nie wiesz jak jest. I z tego co widze to TY nie znasz Gosi bo to naprawde szczera i bardzo miła osoba, która pisze ten blog wkładając w niego całe serce i wiem że pisze tu całą prawde. Gosiu, nie przejmuj sie takimi ludźmi ;)

    Odpowiedz

DODAJ KOMENTARZ?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.