Latamy coraz ładniej :)

Dzisiaj były sko0ki z panią Dorotką. Jeździłyśmy po południu ale i tak było strasznie gorąco!

Było nas cztery na treningu, ale w tym dwa konie 174 cm i dwa kucyki z czego jeden grupy C a drugi D. O dziwo odległości nie były takie złe. A nawet mogę powiedzieć, że bardzo fajnie mi się na nich skakało. Nareszcie zaczynało mi pasować przy najazdach na pierwsze przeszkody. Ale fajnie!

A skoro mówię o skokach, dostałam nowe zdjęcie z Kwiek :)

Pani Dorotka tak nas dzisiaj wymęczyła, że na koniec byłyśmy całe mokre i wszystkie czerwone jak buraki. Wreszcie porządne skoki :) Co prawda jeżeli mi coś nie wychodziło to mogłam to powtarzać ile wlezie. Tak było np. z szeregiem złożonym z oksera, 5 fule do stacjonaty i ciasne dwie do drugiej. Oczywiście pierwszą odległość pojechałam dobrze, ale drugą już nie, bo zrobiłam jedną fule. Potem powtarzałam całość ze trzy razy w jedną i drugą stronę aż w końcu wyszło mi idealnie.  Konie też były nieźle zmordowane. Sojuz był calusiusienienieńki mokry. A innemu koniowi to nawet czaprak przemókł od na wylot. Ale pomimo to jak się pytałam czy mogę coś jeszcze skoczyć to Pani zawsze odpowiadała “mogę”, co mnie strasznie śmieszyło.

Na koniec powtarzałam cztery razy linie, stacjonata tripelbar na cztery fule. Za pierwszym razem Pani powiedziała, że to są duże fule. jak duże to duże. Z takim założeniem pojechałam tą linię i co… oczywiście zrobiłam 3,5 fuli.  No rzeczywiście, moje “duże” fule są nieprzeciętnie duże. Pojechałam jeszcze raz i teraz już było lepiej tylko że jakoś dziwnie się złożyłam i musiałam to poprawić. Na szczęście za trzecim razem wszystkie kryteria były spełnione i nie musiałam Smoka katować kolejnym podejściem :)

Po jeździe umyłam go i poszłam z nim na trawkę. Byłam tak zmęczona że już nawet nie mogłam stać, więc jak on sobie spokojnie jadł to ja usiadłam sobie na trawce i zazdrościłam mu że może stać bez używania mięśni. Też bym tak chciała. Chociaż z drugiej strony nie chciałabym żeby jakiś ludek siedział mi na plecach i się po nich telepał. Więc i tak jestem w lepszej sytuacji :)

Słuchajcie, w poniedziałek wyjeżdżam na zieloną szkołę i aż do piątku będę z klasą w Szczyrku. Nie będę mieć na wyjeździe internetu, oraz dostępu do koni. W związku z tym zmuszona będę ogłosić przerwę “techniczną” w pisaniu bloga w dniach 14-18 Maja , ale mam nadzieję, że nie porzucicie mnie na zawsze z tej okazji…?

Komentarze

5

DODAJ KOMENTARZ?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.