Listopadowy Strzegom w Maju – kros

W Strzegomiu w większości podłoże krosu zbudowane jest z gliny. Oznacza to, że jeżeli dłuższy czas przed zawodami nie ma deszczu to jest ono twarde, a gdy przyjdą większe opady, może zrobić się ślizgawica wbłocie, co też dla koni nie jest dobre. Zgodnie z prognozami przez całą noc padało, ale pytaniem było jak mocno. Gdy przyjechałyśmy do stajni, woda stała wszędzie, co znaczy, że padało mocno. Nawet w samej stajni konie stały w błotku a na środku korytarza były wielkie kałuże.

IMG_4721

Po nakarmieniu Donka, poszłyśmy jeszcze raz przejść kros. Na trasie krosu było mokro, w niektórych miejscach pojawiło się błoto (np. przy najeździe na 15-stkę- białą przeszkodę w lesie), ale nie było tragedii. Niestety cały czas była mżawka i było mega zimno (co odczułam szczególnie stojąc 40 min na krosie i patrząc na przejazdy koni w klasie LL). Stopy w kaloszach mi zupełnie zamarzły, było tylko 4 stopnie!!!

Startowałam o 12.08 tak więc miałam jeszcze sporo czasu żeby się ogrzać (a raczej rozmrozić :P) w lokalnym barze. Zupełnie nie chciało mi się z niego wychodzić na tą zimnicę, żeby szykować się do startu, ale jak mus to mus. Na szczęście decyzją pani Kasi założyłyśmy Donkowi na noc dwie derki, dzięki czemu nie zmarzł, a to z kolei przyczyniło się do jego bardzo dobrego humoru na rozprężalni. Na prawdę trzeba przyznać, że skakał bardzo fajnie, był energiczny i chętny, przez co i ja czułam się pewnie. Oczywiście jak przed każdym krosem ciągle ziewałam- to moja okazuje się podstawowa reakcja na stres (przed egzaminami gimnazjalnymi też tak miałam :P).

IMG_8975 IMG_9011 IMG_9047 IMG_9075

W końcu wystartowaliśmy. Wydawało mi się, że pędzę jak burza, już po chwili zorientowałam się że bacik mam w prawej ręce, a miałam mieć z lewej, ale jakoś się tym nie przejęłam.  Pierwsze trzy przeszkody bez problemu i w sumie z czwartą też powinno pójść łatwo. Przecież to jedna z prostrzych przeszkód na krosie – zwykły stół i to w szeregu z innymi, ani to wysokie ani szerokie, a tu ups…. wyłamka w lewo. Niestety (jak to pani Kasia mówiła z miliard razy) nie można lekceważyć żadnej przeszkody. Ja może jej nie olałam ale nie zachowałam wystarczającej czujności (do tego bacik w złej ręce), a to niestety się mści… Za drugim razem zmusiłam Donka do skoku, ale cała ta akcja stała się tak szybko że jeszcze do mnie to nie docierało. Dopiero się ogarnęłam przy tupnięciu na wąskim froncie…. Szkoda, szkoda, szkoda – jak to mi później wszyscy powtarzali. Nie ma to jak przejechać wszystkie bardziej wymagające i trudniesze kombinacje, ale wyłamać na jednej z prostszych. Moim zdaniem jest to jeszcze większy błąd niż gdybym miała problemy z czymś trudniejszym- miałabym wtedy jakiś powód. Niestety za błąd na prostej przeszkodzie nie dostaje się mniej punktów niż za bardziej wymagającą. Przeszkoda to przeszkoda i ponoszę pełną odpowiedzialność za tą pomyłkę. Jednak z drugiej strony gdyby to się nie zdarzyło nie miałabym większej czujności na następnych przeszkodach i może Donek wyłamałby na którymś z wąskich frontów… Albo gdybym wygrała pierwszą P-tkę w sezonie byłabym taka wspaniała i obrosła w piórka, że nie poszłoby mi na 1*…? W każdym razie ciesze się, że pokonałam bez problemu wszystkie te trudniejsze kombinacje i zobaczymy jak będzie na następnych zawodach. Jest nad czym pracować :)

Drugi błąd tego dnia zdarzył się po krosie… Przy zsiadaniu z konia zapomniałam odpiąć kamizelki pneumatycznej od siodła i wtedy wybuchła :P Nagle zrobiło się mi się strasznie ciasno, spuchłam zupełnie. Bezcenna była mina Doncastera, który mało co nie uciekł gdy mnie zobaczył :P Nowy nabój poleci z mojej skarbonki, ale przynajmniej sprawdziłyśmy czy działa i muszę przyznać, że na pewno bezpieczna jest szyja i kręgosłup :)

Film z krosu zobaczycie jutro. Tradycyjnie przeszkoda na której miałam wyłamanie jest schowana za drzewem :) Niestety internet w domu mam tak słaby, że film nie przejedzie.

PS Gdy byłyśmy już w drodze do domu, po raz pierwszy od jakiś trzech dni pojawiło się lekkie słońce, a dzisiaj to już zupełnie piękna pogoda. Co za niefart!

Komentarze

12

DODAJ KOMENTARZ? USUŃ ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.