Małe, ale jare

Dzisiaj miałam trening mini skokowy z trenerem w postaci mamy. Miałam jazdę sama ponieważ dziewczyny umówiły się na 15 po południu, a ja wtedy nie mogłam, więc stwierdziłam, że skoro mają być same krzyżaczki i drągi nie stracę zbyt dużo jeżdżąc sama.

Gdy wychodziłam na trening Pudzian właśnie wracał ze swoją mamą ze spaceru. Czy on nie jest słodki? <3

Oto przedstawiam wam proces ewolucji. Od najmniejszego do największego zwierzątka:

Gdy w końcu wyjechałam na jazdę pojechałam na łąkę i powiedziałam mamie żeby obniżyła przeszkody bo w końcu mają to być przysłowiowe krzyżaczki. Jednak nie zmieniałyśmy wszystkiego bo i tak jak dla Smoka były malutkie.

Starałam się go nie przemęczać. Tak więc rozprężenie nie trwało strasznie długo, a co do skoków to zaledwie był kilka razy krzyżak, stacjonatka, a potem szereg gimnastyczny i linia ze stacjonat. Bułka z masłem. W galopie i kłusie robiłam to ćwiczenie co poleciła mi pani Maria z tą spiralą na to żeby Sojuz się rozluźnił. I w galopie w sumie mi się to udało. Oprócz tego że po każdym skoku wariował…

Jak widzicie przeszkoda jest malutka. Ale przez to że Smok był taki podniecony i podekscytowany strasznie ją atakował. Skakał o wiele wyżej a po lądowaniu wiał i brykał ile wlezie.

No a to jest film z szeregu i linii ze stacjonat. To jest trzecia próba bo za pierwszym razem pomyliłam kierunki i zamiast pojechać w lewo pojechałam w prawo. Za drugim nie pasowało mi do stacjonaty i wyszedł jakiś kiks.

Po jeździe zrobiłam Smokowi kopytka. Niestety czułam się wtedy bardzo skrępowana bo przyszła do stajni cała grupa ludzi i gapiła się co ja robię komentując i pytając się o jakieś dziwne szczegóły. Na szczęście po dłuższej chwili poszli oglądać Janka jak jeździ na placu.

Jak wyjeżdżałyśmy Pudzian akurat położył się pospać… uuuuuuuuuuuuuuuu jak switaśnie!!!

Komentarze

4
  • kochamkonie

    też nie lubię kiedy ludzie nie znający się na koniach przychodzą do stajni i się gapiom co my ,,dziwnego” robimy

    Odpowiedz
  • olik605

    Pudzianek jest taki śliczny<3

    Odpowiedz
  • Cleooo

    Na zajęciach z teorii instruktorka mówiła, że jak jak koń zwiesza się na wędzidle to najlepiej kupić wędzidło z “zabawką” tgz podwójnie łamane z np kawałkiem skóry i wtedy koń bawi się tym i ne zwiesza się. Może spróbuj na Sojuza jeśli ci się zwiesza…

    Odpowiedz
  • shiba

    Pudzian ma zajefajne imię:D Naprawdę dla niego idealne haha ;D

    Odpowiedz

DODAJ KOMENTARZ?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.