Wczoraj przyjechałam do stajni, z nadzieją, że te wszystkie przygody się już skończą. Do Sojuza miał przyjechać lekarz i ostatecznie powiedzieć czy jest już w pełni zdrowy czy nie. I na szczęście wybrał tę pierwszą opcję :). najpierw biegałam na twardym po prostej a potem po stosunkowo małym kółku, przez co Smok się troszkę nie mieścił.
Potem miał próby zgięciowe, które wyszły negatywnie.
Następnie usłyszałam hasło „pod siodło”. Gdy już na niego wsiadłam bałam się zakłusować (chyba już do końca życia będę się bała), ale jak już to zrobiłam nie było źle.
Pomimo tego, że musiało to wyglądać okropnie, ponieważ trzęsłam się jak worek kartofli, koń wyglądał na zdrowego. Doktor próbował na wszystkie strony, miałam robić małe, duże kółka, ósemki, dodania, ale nic nie było widać :). Tak więc kazał mi normalnie pojeździć.
Już po kilku minutach Sojuz był mokry, dlatego nasz grafik wygląda tak że przez kolejne dwa tygodnie mamy mieć tylko ujeżdżenie i ćwiczenia kondycyjne (zapewne galopy, podczas których pewnie pojeżdżę sobie drążki). Tak więc adios skoczki. Aha no i oczywiście prawdą jest, że kolejny raz zmieniono termin eliminacji OOM na 29-30.06 co dla nas jak się okazuje finalnie jest korzystne. Teraz w ramach rozruchu przygotujemy się do el. OOM ujeżdżeniowych, a potem w miarę na spokojnie do wkkw.
Wracając do wczorajszej jazdy. Gdy zebrałam wodze, doznałam szoku. Po 8 dniach stania Smok powinien być totalnie sztywny, tak jak to zwykle robił. A jednak nie było tak źle. Naprawdę się zdziwiłam, ale po minucie wszystko było już jak powinno. Zakłusowałam i od razu wyszło szydło z worka. Znów był tak samo milutki jak zwykle po przerwie, czyli wcale. No ale cóż trzeba to przeboleć, przecież już za trzy tygodnie eliminacje ujeżdżeniowe, tak więc musimy się zabierać do poważnej pracy.
Pomimo jego nieodpowiedniego zachowania w stosunku do mojej osoby, jazda nie była zła. Co prawda na początku miał dużo energii i robił wszystko to co chciałam. Doktor powiedział też, że mogę już robić chody boczne, tak więc już wiem od czego zaczniemy naszą jutrzejszą jazdę z panią Ewą: łopatki w kłusie ćwiczebnym :P
A tymczasem mam filmik cudownego, energicznego i niezwykle mądrego psa rasy Border Collie o imieniu Bryza. Należy do Pani Ani z naszej stajni. Nawet nie wiedziałam że te psy są takie mądre! Sama chciałabym takiego mieć, gdyż moje psy nie mają tyle energii i są raczej leniwe :)







Komentarze
Nika
Masz psy ?
zebrazklasa
Mam dwa psy goldenkę Yvette i labradorkę Gilly
hania
Jaroszówka 13-14.04 L
Sopot 26-28.04 P
Racot 11-12.05 P
Kwieki 08-09.06 P
i co gosia bo ja juz nie rozumiem czyli do kwiek nie jedziesz :)
zebrazklasa
Nie jadę. Za mało czasu na przygotowanie Sojuza do zawodów wkkw. Teraz się skoncentruję na ujeżdżeniu przed el. OOM
hania
:( szkoda mam nadzieje ze jeszcze nie raz sie spotkamy na zawodach bardzo bym chciała cie osobiście poznać Gosiu :)
zebrazklasa
na pewno się kiedyś w końcu spotkamy :)
asia
Szkoda:( A na eOOM wkkw jedziesz?
zebrazklasa
chciałabym pojechać