Po półfinałach, HPWiM KiMK Aromer 2-3.03.12

Jestem za bardzo zmęczona żeby dużo pisać. Od 6 rano byłam na nogach, żeby zapakować konie i pojechać do Aromeru. Tam mój pierwszy przejazd był o 15.20. Przed nim pomagałam innym przygotować konie do startów, karmiłam konie, patrzyłam jaki jest parkur. Ostatni przejazd był ok 18.00 a potem trzeba było nakarmić konie, pozbierać rzeczy i wreszcie pojechać do domu.

Jak zwykle zawody mają dobrą i złą stronę. Pierwszy przejazd poszedł mi bardzo dobrze. W drugim skopałam sprawę i zdobyłam 8 punktów z parkuru i jeszcze kilka za czas. Ogólnie po dwóch półfinałach jestem 10 :( :( :( Czuję się winna i mam kaca moralnego! Wszystkie punkty karne są moją i tylko moją winą! Albo nie usiadłam przed przeszkodą i nie dałam łydki, albo mi nie pasowała odległość. Ale dziękuję za trzymanie kciuków! Bardzo boję się jutra. 110cm, jechaliśmy do tej pory z Ryśkiem tylko raz. To są wysokie przeszkody jak dla nas. Idę spać, ale wkrótce powieszę filmy i zdjęcia z zawodów. Ale dziś już nie mam siły…

Komentarze

3

DODAJ KOMENTARZ? USUŃ ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.