Jak to przed zawodami…

Dzisiaj miałam w zasadzie pół godziny treningu ujeżdżeniowego (oprócz rozgrzewki i stępowania na końcu), bo nie chciałam Ryśka przemęczać przed zawodami. Ćwiczyłam wjeżdżanie na środkową linię i kółka 10m, potem wydłużenia poszczególnych chodów, zagalopowania. Dzisiaj zachowywał się Rysio bardzo dobrze, cokolwiek to może znaczyć na jutro…

Nie robiłam dzisiaj korków, ponieważ jutro mamy wyjazd do Aromeru o 7.30 bo pierwsze kucykowe konkurencje naszych najmłodszych zawodniczek zaczynają się o 10.00. Ja tym razem jadę pierwszy półfinał kucy DE o 15.10, a drugi o 17.10 czyli będę mieć czas na fryzjera, manicur i pedicure dla Ryśka, jajecznicę w tamtejszym barze i wszystkie nerwy świata :D

Oprócz wymienionych w moich poprzednich postach zawodniczek będzie jeszcze w moim konkursie jechać Justyna Pirszel na Minutce, czyli druga wicemistrzyni Warszawy i Mazowsza z zeszłego tygodnia… Zatem obsada jest baaaaaardzo mocna, przeszkody wyższe, ale za to par 12, najmniej obsadzony konkurs całych zawodów. Najfajniej ma dziewczynka w pierwszej konkurencji Zofia Baran, jadąca Mistrzostwa w najniższej kategorii kucowej… która startuje jako jedyna w swojej kategorii (przeszkody 50cm) :) Eeeeeh :) My z Ryśkiem nigdy nie mamy taryfy ulgowej. Jeśli choć jedna osoba będzie trzymać za nas kciuki będziemy wdzięczni dozgonnie :)

Komentarze

3

DODAJ KOMENTARZ?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.