Rano pojechałyśmy z mamą do chirurga – ortopedy w nadziei, że uzna leczenie mojej nogi za skończone. Niestety, nie udało się. Noga mnie znowu nieco pobolewa, od kiedy zaczęłam treningi. Chirurg generalnie ochrzanił nas za ten szybszy niż trzeba powrót do sportu i dał zwolnienie na kolejny miesiąc od sportu i w-fu. Mam też iść na rehabilitację ruchową.
Nogę uszkodziłam sobie najpierw na meczu koszykówki późną jesienią. Naderwałam więzadło. Mimo tego że bolało oczywiście jeździłam konno. A potem w Wigilię na treningu spadłam z konia, bo w czasie treningu na łące przy lesie, z krzaków wyleciał ptak. Niestety konie mają w instynkcie ucieczkę przed nieznanym zagrożeniem, to ich jedyny mechanizm obrony. Nagły hałas i ruch stanowi w ich głowach sygnał zagrożenia. A moja noga przy tej okazji uległa dodatkowo skręceniu w kostce.
Bardzo grzecznie od świąt nie ćwiczyłam, nie jeździłam konno, nie pojechałam na narty z rodzicami w czasie ferii, nie pojechałam na zgrupowanie klubowe przygotowujące do sezonu. Zamiast tego pojechałam do babci i przez dwa tygodnie chodziłam na rehabilitację razem z osobami w wieku mojej babci… Czekałam siedem tygodni z powrotem do treningów. Czyli generalnie poniosłam konsekwencje i zapłaciłam swoją cenę. I teraz co? Nadal mam czekać? Mama zawsze mnie mnie pyta jaki czuję ból w skali 0-10, gdzie 0 oznacza brak bólu a 10 największy ból? Jak spadłam z konia ból był na poziomie 8 – nie mogłam stanąć na nogę. Ale wyobrażam sobie, że są bóle od których się mdleje, więc dałam mu 8. A teraz boli mnie na poziomie 2, ale boli, co jest dość nieprzyjemne. Boli jak leżę i boli jak chodzę. A przed treningami, tydzień temu, już mnie nie bolało.
Mamy zatem niezły zgryz. Przed nami podwójne mistrzostwa Warszawy, na których wiem, że z Ryśkiem możemy powalczyć. Jak tu teraz nie ćwiczyć z powodu bólu na poziomie 2? Chirurg za to mówi, że jak się nie doleczy takiej nogi to dolegliwości mogą się ciągnąć i pół roku. I co mam robić? Co jest ważniejsze? Może ktoś mi poradzi? :(



Komentarze
domi778
Ouu ; //
musisz się wziąść i wyzdrowieć do końca.
bo to w sumie jedne zawody z tego co piszesz. a jak pojedziesz to potem konsekwencje będą
i możesz nie pojechać nawet na parę zawodów.
zebrazklasa
Najśmieszniejsze że teraz zaczęła mnie boleć też kostka w drugiej nodze. Sama nie wiem co z tymi kostkami jest nie tak… Ale dzięki za radę!
Koniara2001
Zdecydowanie poczekać, trzeba słuchać lekarzy :D
JoannaM
Ja bym pojechała :)