Wreszcie dzisiaj dojechał kowal. Smok ma zrobione nóżki jak złoto. Dla mnie to oznacza, że wreszcie na zawodach będę mogła wkręcić wszystkie hacele, a dodatkowo szybko! Kowal bowiem wymienił wszystkie podkowy i sam w nich gwintował otwory. Hurra!
Trening ujeżdżeniowy był dzisiaj z Panią Basią. Jeździłyśmy w 5 osób co jest o tyle kiepskie, że trudno w tyle osób na jednym czworoboku jeździć ujeżdżenie. Dodatkowo nasz czworobok jest kucowy (40×20). Jedna z dziewczyn przyjechała ze stajni najpierw bez ochraniaczy, ale Pani Basia ją odesłała po ochraniacze. Wróciła jednak ze stajni z jednym przednim, bo drugi jej gdzieś przepadł. Jakiś czas zajęło jej szukanie drugiego, a w tym czasie my jeździłyśmy po czworoboku we cztery.
Robiłyśmy elementy programów, dużo przejść, serpentyn, przekątne ze swobodnym stępem i dodania w tą i z powrotem. W galopie robiłyśmy ósemkę gdzie na styku dwóch kółek robiłyśmy przejście do kłusa i zmianę nogi a później przejście do stępa. Długo się nad tym męczyłyśmy bo było nas dużo i trochę na siebie wpadałyśmy, a poza tym to nie jest proste ćwiczenie. Nie można było zrobić przejścia do stępa i od razu zagalopowanie, bo musiało być 3-5 kroków przed zagalopowaniem.
Robiliśmy też 20to metrowe koła z dodaniem. Ja nie lubię tego ćwiczenia, bo boję się że jak Smoka rozpędzę to się w tym kole wywali. Więc go nie rozpędzam.
Później ja i Ala jeździłyśmy programy Lki. Mi się jechało słabo, ale Pani Basia powiedziała, że było nieźle, oprócz tego, że: w zakrętach zamiatam zadem i nie dojeżdżam do ściany i nie wyjeżdżam narożników, mam też zad do środka. Czyli nie tak nieźle, tylko źle.
Nadchodzące zawody w Pieńkach będą stosunkowo nietypowe. W czwartek będą jednodniowe zawody ogólnopolskie, żeby te osoby które w eliminacjach do OOM jadą Lkę, mogły zdobyć kwalifikacje. Potem od piątku są zawody trzydniowe, ogólnopolskie, a równocześnie eliminacje do OOM. Dla mnie to oznacza, że w czwartek będę jechać jedno ujeżdżenie i skoki, kros, a w piątek kolejne ujeżdżenie i w sobotę kolejne skoki. Trzy dni z rzędu będę potrzebować białe konkursowe bryczesy, białe rękawiczki, biały plastron pod szyją. Te białe rzeczy po jednym starcie nie są już białe, a najważniejsze są piątek i sobota, bo to dla mnie zawody wyższej rangi. Mam nadzieję, że dwie pary białych bryczesów i rękawiczek jakoś mi wystarczą. Niestety z pozostałych wyrosłam…



Komentarze
asia
a ile ogólnie masz par bryczesów?
zebrazklasa
Używam 4 par na treningi, plus mam trzy pary na zawody. Lubię takie z pełnym lejem.
asia
aha thx ja na razie mam jedne z krotkim lejem na łydkach